Pocięta na kawałki rzeźba w bazie ZUM
Niedawno Obserwator Lokalny opisywał radość artystki z Krakowa, która po kilkudziesięciu latach odnalazła swoją rzeźbę w Dębicy. Praca jest pokłosiem pleneru rzeźbiarskiego, który w latach 70. został zorganizowany w Dębicy przez Wytwórnię Urządzeń Chłodniczych.
Powstało wtedy kilkanaście abstrakcyjnych rzeźb z metalu. Niestety, część z nich została wyeliminowana z krajobrazu naszego miasta. Podobno były „reliktem socjalizmu” i nie podobały się kościelno-samorządowym władzom miasta.
Taki los spotkał m.in. pracę prof. Antoniego Hajdeckiego, prorektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Kilkunastometrowa rzeźba stała na obecnym placu Mikołajkowów. Była pracą z abstrakcyjnego etapu twórczości prof. Hajdeckiego. Zaliczanego do bardzo interesującego i wysoko cenionego przez krytykę.
W późniejszych latach prof. Antoni Hajdecki poświęcił się tworzeniu dzieł socrealistycznych. Spod jego ręki wyszedł m.in. pomnik marszałka Iwana Koniewa, wzniesiony w 1987 roku w Krakowie. Pomnik zdemontowano w 1991 i z Krakowa przekazano go do Kirowa w Rosji na prośbę tamtejszej Rady Narodowej.
W trakcie prac nad pomnikiem prof. Hajdecki udzielił wywiadu Gazecie Krakowskiej. Rozmowa była tak groteskowa, że artyści Piwnicy pod Baranami przerobili ją na satyryczną piosenkę. Muzykę skomponował Zbigniew Preisner, śpiewał Jacek Wójcicki.
Wielki jest
Wielki jest!
- W Krakowie mówi się, że pana pracownia
Zmieniła się w muzeum pamiątek z okresu
Ofensywy styczniowej.
Rekwizytów związanych
Z postacią marszałka Iwana Koniewa
- Akcesoria, które zgromadziłem
Pozwoliły mi żyć w klimacie tamtych dni.
Odwiedziłem rodzinę Koniewa w Moskwie,
Żonę - panią Antoninę
I córki marszałka - Maję i Nataszę
Sama ikonografia nie daje takiego materiału,
Który pomógłby twórcy z martwej bryły
Wydobyć człowieka.
Bałem się, aby przy rzeźbieniu
Nie popaść w opowiadanie
Nie stworzyć banalnej rzeźby.
Koniew, Marszałek Koniew
Wielki jest
Wielki jest!
- Żona i córki opowiadały
Że był surowy, jednocześnie łagodny.
Kochał sztukę.
Suma tych wrażeń zaciążyła
Na ostatecznym zmaganiu z bryłą
Na wyrażeniu ruchu, dynamiki.
Mogę powiedzieć sam
Zaprzyjaźniłem się
Z marszałkiem Koniewem.
Albowiem codziennie
Byliśmy obaj w pracowni
On był rzeźbiony, a ja rzeźbiarzem.
Koniew, Marszałek Koniew
Wielki jest
Wielki jest!
- Jakie jest widzenie tego pomnika
Przez pana, jako twórcę?
- Miałem stworzyć pomnik
Z surowego kamienia i brązu,
Który jest chłodny, ale ma temperaturę w sobie.
Tak go ukształtowałem, żeby był bezpośrednio
Związany z ludźmi.
Przede wszystkim rzeźbiłem człowieka.
Z zewnątrz więc jest to marszałek,
Ale w środku jest kawał duszy człowieka.
Koniew, Marszałek Koniew
Wielki jest
Wielki jest!
- Spasiba! Tiszina.
Dobrze mi tu. Widzę wszystko,
Co nad Wisłą dzieje się,
Lecz do domu muszę wracać,
Bo zaczęło dziać się źle.
Lecz do domu muszę wracać,
Bo zaczęło dziać się źle.
Koniew, Marszałek Koniew
Wielki jest
Wielki jest!
Piosenkę można z łatwością odnaleźć w internecie. Natomiast o abstrakcyjnym okresie twórczości Antoniego Hajdeckiego i jego dębickich śladach przeczytać będzie można w niedługim czasie w felietonie Seniora w Obserwatorze Lokalnym.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten tzw. pomnik przedstawiał oczywiście abstrakcyjne rozwinięte sztandary na wietrze. Podobny pomnik w metalu w sensie pomysłu, stoi stoi w Helsinkach. Jest w kolorze srebrnym i stoi na cześć Sibeliusa.
Autor odkrył duszę i pragnienia. Tęskni za nieboszczką komuną?
Za niczym nie tęsknię. Stwierdzam fakty.
Panie Andrzejku kochany; proszę nie oczekiwać zrozumienia sztuki abstrakcyjnej - w zamian mamy pomnik prezydenta (wafelek tudzież burrito) oraz pomnik papieża - oba wątpliwej jakości.
Aha, za to pomnik Koniewa był arcydziełem.
Ten złom stopklatka z ulubionego filmu Jańca ,,Zielona Granica 2" czyli to rozebrany płot z granicy polsko-białoruskiej poniżej wiersz komunistki Szymborskiej z dedykacja dla Jańca Ten dzień (wiersz o śmierci Stalina W. Szymborska) Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi. Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie? Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie. Nie podejdę, nie otworzę drzwi. Czy to ranek na oknami, mroźna skra tak oślepia, że dokoła patrzę łzami? Czy to zegar tak zadudnił sekundami. Czy to moje własne serce werbel gra? Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów, brak pewności jest nadzieją, towarzysze... Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć - muszę czytać z pochylonych głów. Jaki rozkaz przekazuje nam na sztandarach rewolucji profil czwarty? - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty! Wzmocnić warty u wszystkich bram! Oto Partia - ludzkości wzrok. Oto Partia: siła ludów i sumienie. Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie. Jego Partia rozgarnia mrok. Niewzruszony drukarski znak drżenia ręki mej piszącej nie przekaże, nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże. A to słusznie. A to nawet lepiej tak.
Morales, coś nie politykujesz jak twoi rządzą. Jak tam na granicach? Ilu biedaków z Somalii przyjmiesz pod swój dach?
To jest straszne do czego doprowadził Kaczyński a Wy jesteście jego bezmyślnymi klakierami. Podzielił jeden, nasz wspólny naród na my i wy. Takie właśnie głupoty wypisuje Saul Alvarez. Twoi rządzą. Co to są ci twoi ?
Ten tzw. pomnik przedstawiał oczywiście abstrakcyjne rozwinięte sztandary na wietrze. Podobny pomnik w metalu w sensie pomysłu, stoi stoi w Helsinkach. Jest w kolorze srebrnym i stoi na cześć Sibeliusa.
Autor odkrył duszę i pragnienia. Tęskni za nieboszczką komuną?
Za niczym nie tęsknię. Stwierdzam fakty.