Reklama

73. rocznica Akcji Burza - 3 sierpnia 1944

03/08/2017 08:41

3 sierpnia 1944 roku to siódmy dzień Akcji Burza w Dębicy i powiecie dębickim.

 

3 sierpnia 1944 (czwartek)

Mieczysław Stachowski, dowódca I zgrupowania, wiedząc o coraz bliższych pozycjach Rosjan uderza na Niemców. Linia frontu została przerwana w kilku miejscach na południe od Sędziszowa. W rejonie Krzywej Mieczysław Stachowski spotyka się z dowódcą oddziału radzieckiej artylerii.

Por. Witold Niemtus (Kruk), dowodzący 1 kompanią III zgrupowania, dostaje rozkaz ataku na przerzucaną z Jasła do Pilzna niemiecką
baterię artyleryjską. Na akcję zabiera plutony: st. wachm. Ludwika Muszaka (Branibor) i kpr. Adama Kałużyńskiego (Murata). W Kamienicy Dolnej założone zostały miny. Gdy kolumna aut nadjechała na pozycje partyzantów ci obrzucili ją granatami i skierowali ogień z broni maszynowej. Transport dział był dobrze ubezpieczony, Niemcy odpowiedzieli większym ogniem. Partyzanci wycofali się bez strat własnych, nie wiadomo, czy były one po stronie przeciwnika.

Reklama

 

Kronika: 28 lipca - 2 sierpnia 1944

 

28 lipca 1944 (piątek)
O godz. 6 rano mjr Adam Lazarowicz odbiera rozkaz o wybuchu Akcji Burza. Z Rzeszowa przywiózł go mjr Ludwik Marszałek (ps. Zbroja). W obwodzie dębickim, obejmującym teren przedwojennego powiatu dębickiego (obecnych powiatów: dębickiego oraz ropczycko-sędziszowskiego) do walki zmobilizowanych zostało 1258 partyzantów.

Pierwszą akcję zbrojną przeprowadza jeszcze 28 lipca 1944 r. pluton Franciszka Szary (ps. Pęk), który uderza w rejonie Bączałki na kolumnę niemieckich aut. Rozbija ją, zdobywa broń i umundurowanie. Podczas udaremnienia rabunku koni w Niedźwiadzie ranni zostają bracia Jan i Mieczysław Birkowscy. Życia tego pierwszego nie udało się uratować.

Reklama

 

29 lipca 1944 (sobota)
Pluton dowodzony przez ppor. Witolda Niemtusa (ps. Kruk), stojącego na czele 1 kompanii III zgrupowania, otwiera ogień do Niemców rabujących Mokrzec. Ci wycofują się, tracąc samochód ciężarowy i jednego zabitego żołnierza. W południe wrócili osłaniani przez baterię dział. Spalili kilka domów i ruszyli na leśniczówkę Zborzila w Gołęczynie; wiedzieli, że jest zajęta przez partyzantów. A ci czuli się na tyle pewnie, że nie wycofali się, ale zaczęli obronę pod osłoną lasu. Po godzinnej wymianie ognia Niemcy wycofali się.

Reklama

 

30 lipca 1944 (niedziela)
Dwa plutony dywersyjne dowodzone przez Władysława Strumskiego (ps. Brutus) i Jana Deca (ps. Cebula), pod dowództwem Jerzego Wosia (Farys) ruszają na akcję w Głowaczowej. O godz. 1 w nocy, już 31 lipca, wysadzają tory kolejowe w Głowaczowej, przerywając transport na 10 godzin. W akcji ranny w rękę zostaje Jerzy Woś, oficer dywersji obwodu.

 

31 lipca (poniedziałek)
W Sędziszowie Małopolskim w potyczce z niemieckim patrolem ginie strz. Stanisław Delikat (ps. Lis).

W nocy na lądowisku Papuga w rejonie Mokrego placówka Zapalnik (Zasów), dowodzona przez wachm. Alfreda Łubieńskiego (ps. Iwo), przyjmuje w trzech nalotach zrzut broni.

Reklama

Ppor. Wilhelm Jaki (Korab) i  st. sierz. Karol Kubik (Wicher) toczą bitwę z żandarmerią wojskową w Małej. Zginęło dwóch Niemców. Niestety, także dwaj partyzanci: 32-letni plut. Józef Malczyński (ps. Jaskra) z Łączek Kucharskich i  23-letni strz. Nowicki (Lew) z Głobikowej.

 

1 sierpnia (wtorek)
Żołnierze każdego ze zgrupowań przebywają w obozach: w Gnojnicy, na Berdechu i w Gołęczynie, bądź w wyznaczonych rejonach, gdzie patrolują teren.

Jeden z oddziałów zgrupowania Mieczysława Stachowskiego (Sęp) niszczy auto wroga i motocykl, zdobywając 1 ręczny karabin maszynowy Bergmann. To dla partyzantów bardzo cenna broń.

Reklama

Kpt. Józef Lutak (Dyzma), kpr. Tadeusz Mądro (Niezapominaj), kpr. Andrzej Łopatka (Drzewo) oraz kpr. Tadeusz Wojtczak (Pocisk) obrzucają granatami przeciwpancernymi kolumnę aut ciężarowych w Podgrodziu, w akcji z udziałem oddziału bojowego obwodu.

Po przyjęciu zrzutu lotniczego placówka Zapalnik mobilizuje się do Burzy.

 

2 sierpnia (środa)

W walce oddziału I zgrupowania z kolumną czołgów w Wiercanach ginie strz. Józef Feret, 20-letni żołnierz z Borku Wielkiego.

Inny oddział tego zgrupowania, dowodzony przez Mieczysława Stachowskiego (Sęp), starł się z Niemcami w rejonie Góry Ropczyckiej. Polegli dwaj żołnierze patrolu rozpoznawczego: strz. Czesław Motyka (Burza) i strz. Józef Zawisza (Szczęk). Obaj mieli po 20 lat.

Reklama

Plut. Tadeusz Lazarowicz i jego partner z patrolu likwidują 4-osobową obsługę niemieckiej radiostacji na Południku.

Józef Lutak (Dyzma) na czele oddziału dywersji, atakuje kolumnę ciężarówek w Podgrodziu. Ginie 9 Niemców, zniszczone zostają 3 auta. Partyzanci zdobywają pistolet maszynowy oraz 7 karabinów.

Opracował: Ryszard Pajura

 

Celem Burzy nie było zbrojne powstanie, ale akcje dywersyjne na tyłach frontu, utrudnianie walki Niemcom i ułatwianie w ten sposób Rosjanom marszu na zachód. W zamian na zajętych przez nią terenach to Armia Krajowa występować miała w roli gospodarza.
Obwód debicki podzielony został na trzy zgrupowania:
I zgrupowanie Sępa - por. Mieczysława Stachowskiego (235 ludzi), działa w okolicach Sędziszowa Małopolskiego;
II zgrupowanie Rygla – kpt. Romana Kani (465 ludzi) - obejmuje Dębicę, Ropczyce i tereny Pogórza Strzyżowskiego położone na południe od tych miast - tu znajduje się sztab mjra Adama Lazarowicza;
III zgrupowanie Lisa – popr. Edmunda Mateckiego (330 ludzi), działa w rejonie Pilzna i na terenach na północ od Dębicy.

Reklama

Treść kartek na podstawie:
Antoni Stańko: Gdzie Karpat progi, Warszawa 1984,
Edmund Juśko, Maciej Małozięć: 5 Pułk Strzelców Konnych, Tarnów 2008.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama