Do poważnego wypadku doszło 12 listopada o godz. 1:25 w nocy. Okazało się, że sprawca wypadku był pijany.
Kierujący mazdą 6 mieszkaniec 23-letni mieszkaniec Straszęcina jechał od Grabin w kierunku Dębicy. Z przeciwnej strony poruszało się mitsubishi za kierownicą którego siedział 52-letni mieszkaniec Golemek. Na łuku jezdni, na wysokości Biedronki w Straszęcinie kierujący mazdą stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Doszło do zderzenia z mitsubishi. Na miejsce natychmiast zostały wezwane służby, w tym kilka karetek pogotowia, gdyż w obu pojazdach poza kierującymi znajdowali się również pasażerowie. Kierujący mazdą przewieziony został do szpitala w Dębicy. Tam trafił również kierujący mitsubishi.
W maździe znajdowali się również: 17-letni mieszkaniec Zawierzbia, który trafił do szpitala w Tarnowie, a także dwóch 17-latków z Woli Żyrakowskiej i 21-letni mieszkaniec Przyborowa. Z kolei w mitsubishi znajdowała się 51-letnia pasażerka, którą przewieziono do szpitala w Mielcu. Policjanci przebadali uczestników zdarzenia. Okazało się, że kierowca mazdy był pod wpływem alkoholu.
- Mężczyzna wydmuchał 1,65 promila - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Po wykonaniu wszystkich czynności w miejscu wypadku samochody zostały zabezpieczone na policyjnym parkingu. Kierującego mazdą czeka teraz wizyta w komendzie policji, a także w sądzie, gdzie odpowie za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości. Ewentualne inne zarzuty zależeć będą od stanu poszkodowanych w wypadku osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze