Kobieta z opla mandat przyjęła, z kolei kierujący peugeotem nie przyznaje się do winy. Na ul. Lwowskiej zderzyły się trzy samochody w jednym miejscu.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 16:55. Jak ustalili policjanci kierujący renaultem megane jechał od strony Latoszyna w kierunku Nagawczyny. 55-letni mieszkaniec Jasła zatrzymał się przed przejściem, by umożliwić przejście kobiecie. Jadący za nim 26-letni mieszkaniec Łączek Kucharskich nie wyhamował i najechał peugeotem boxerem na tył renaulta. Na tym jednak się nie skończyło. W tym czasie nadjechał opel corsa, którym kierowała 27-letnia mieszkanka Zawady. Kobieta nie zdążyła zareagować i uderzyła w tył peugeota.
- Do szpitala zabrana została kierująca oplem, ale po badaniach została zwolniona do domu - mówi podinsp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Policjanci pracujący na miejscu uznali, że doszło do dwóch osobnych zdarzeń drogowych. Jako sprawcę pierwszego wskazali kierującego peugeotem. Mężczyzna jednak nie poczuwał się do winy i odmówił przyjęcia mandatu. W związku z tym sprawa zostanie skierowana do sądu. Z kolei kierująca oplem kobieta przyznała się do spowodowania kolizji i mundurowi nałożyli na nią mandat w wysokości 1020 zł oraz 10 punktów karnych.
W miejscu zdarzenia poza policją pracowali również strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej oraz załoga pogotowia ratunkowego. Na drodze przez chwilę występowały utrudnienia, które bardzo szybko udało się usunąć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze