Przez cztery godziny strażacy walczyli z pożarem domu w Jodłowej. Budynek został mocno zniszczony.
Mieszkańcy domu, należącego do 66-latka, zauważyli ogień kilkanaście minut po godz. 19:00. Szybko ewakuowali się na zewnątrz, wynosząc z budynku butle z gazem. Równocześnie o zdarzeniu zawiadomili straż pożarną. Na miejscu zjawiły się jednostki OSP z: Jodłowej, Dzwonowej, Siedlisk-Bogusz, Brzostku oraz strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Dębicy.
- W sumie 9 zastępów w liczbie 45 strażaków - mówi st. kpt. Piotr Książek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Pożarem objęty był cały pokryty eternitem dach i poddasze drewnianego domu, palił się także murowany ganek. Parter budynku był mocno zadymiony.
Ugaszenie pożaru zajęło strażakom blisko 4 godziny. Straty są duże: spalony dach i poddasze, stropy i ściany zalane wodą podczas akcji ratowniczej.
Jak informuje podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy z ustaleń policji wynika, że ogień wybuchł w pomieszczeniu mieszkalnym z powodu awarii i nieszczelności układu zasilania piecyka gazowego. Tam mieszkańcom pożar udało się ugasić, ale ogień pojawił się także na poddaszu i poczynił ogromne zniszczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze