Według Sławomira Neumanna, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej to błąd, że w poprzedniej kadencji Zbigniew Ziobro nie stanął przed Trybunałem Stanu.
- Ale taki błąd można popełnić raz - dodał lider Koalicji Obywatelskiej na spotkaniu, jakie wczoraj odbyło się w Dębicy.
Dodał, że także prezydent Andrzej Duda łamie konstytucję, więc po wygranych wyborach i on nie uniknie odpowiedzialności. Bo że opozycja je wygra w październiku br., Sławomir Neumann nie ma wątpliwości.
Odpowiadając na pytanie Jana Mytkosia o to, czy będą załatwione sprawy, które bolą ludzi, stwierdził, że po wygranych wyborach będzie rok społecznego kredytu na naprawienie wszystkiego, co zostało zepsute za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Będzie to m.in. przywrócenie niezależności od władzy Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa.
- To bezpieczniki, mające patrzeć władzy na ręce, żeby władzy nie odbiło - powiedział Sławomir Neumann.
Trzeba walczyć o europejską Polskę
Spotkanie w Dworku Dębickim odbyło się w ramach Klubu Obywatelskiego Dębica. Jego tematem była Silna Polska w silnej Europie.
Sławomir Neumann przyjechał z posłem Zdzisławem Gawlikiem i od początku wydawał się być w doskonałym nastroju.
- Na Podkarpaciu mam dobry humor, ładne miasto, ludzie uśmiechnięci - tłumaczył.
Spotkanie, w którym wzięło udział 50 osób, prowadziła Alina Rzewuska.
Jak powiedziała, nawiązując do tematu spotkania, dzisiaj w Polsce spotykamy język pogardy wobec instytucji unijnych i to ze strony niektórych polityków PiS. W efekcie rośnie odsetek eurosceptyków.
- To wszystko powoduje, że trzeba walczyć o europejską, demokratyczną Polskę - stwierdziła Alina Rzewuska.
Daliśmy catering, a nas poobrażali
Według Sławomira Neumanna ważne są najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego, ale i te parlamentarne jesienią. Będziemy decydować, czy wygrają siły skupione wokół koalicji europejskiej, czy koalicji wokół PiS-u, która jest antyeuropejska. Gdy wygra ta druga, będziemy skazani na margines, a wszystko, co będzie jądrem UE, będzie poza nami.
Rządzącym obecnie zarzucił prowadzenie polityki prorosyjskiej. I bezmyślną politykę zagraniczną, czego przykładem jest szczyt Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu, na który pojechali wszyscy, tylko nie my.
Skrytykował także szczyt w sprawie Bliskiego Wschodu.
- Daliśmy salę, daliśmy catering, przyjechali i nas poobrażali wszyscy - komentował jego wyniki.
Jesteśmy skłóceni ze wszystkimi
Co to znaczy silna Polska w silnej Europie? - pytał jeden z uczestników spotkania.
Według Sławomira Neumanna silna Polska oznacza, że możemy swoje interesy społeczne i gospodarcze realizować w całej Europie i mieć wpływ na to, w jakim kierunku rozwija się UE. Ale do tego są potrzebni partnerzy w UE, którzy zagłosują za naszymi rozwiązaniami.
- Każdy kraj ma swoje interesy i musi o nie zadbać. Jak jesteś sam, to cię przegłosują - uważa polityk PO.
Jego zdaniem za rządów PiS jesteśmy sami, czego przykładem jest postawa Węgier, które w UE zawsze głosują tak, jak większość krajów unijnych, a nie jak Polska.
- Jak my jesteśmy skłóceni ze wszystkimi, to nie ma opcji, żeby ktoś realizował nasze interesy - powiedział, dodając, że w Europie uzgadnia się stanowiska.
Podniosą wiek emerytalny, ale nie ustawą
Odpowiadając na inne pytania Neumann powiedział m.in., że w Polsce organizacje parafaszystowskie podnoszą coraz wyżej głowę, bo przez ostatnie lata korzystały z ochrony prokuratury i policji.
- Czują, że włos im z głowy nie spadnie, to się radykalizują - mówił.
Po zwycięstwie opozycji zapowiedział przywrócenie podwyższonego wieku emerytalnego. Ale nie tak jak poprzednio, ustawą, bo jak stwierdził, potem znowu przyjdą populiści i ustawą ponownie to zmienią.
Dlatego wiek emerytalny nie zostanie podniesiony ustawą, ale wprowadzone zostaną zachęty ekonomiczne, żeby ludziom opłacało się zostać w pracy. I żeby się opłacało pracodawcom zatrudnianie takich pracowników.