Nowa inicjatywa byłego premiera Mateusza Morawieckiego, czyli stowarzyszenie Rozwój Plus, od momentu ogłoszenia wzbudza duże zainteresowanie, a w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości wywołała wyraźne poruszenie. Projekt, który oficjalnie ma mieć charakter ekspercki i społeczny, już na starcie przyciągnął znane nazwiska związane z obozem władzy z lat 2017–2023. Głos w tej sprawie zabrał również poseł z Dębicy Jan Warzecha. Czy zamierza dołączyć do inicjatywy byłego premiera?
Wśród osób, które potwierdzają udział w stowarzyszeniu znajdują się m.in. były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, były rzecznik rządu Piotr Müller, a także były minister rozwoju Waldemar Buda. W gronie członków wymienia się również Zbigniewa Kuźmiuka, Katarzynę Sójkę oraz Annę Kwiecień. To osoby, które w różnych momentach współtworzyły politykę rządu i były odpowiedzialne za kluczowe obszary funkcjonowania państwa.
Według doniesień medialnych w momencie powołania stowarzyszenie liczyło około czterdziestu członków. Trzon organizacji stanowią politycy związani z PiS, choć twórcy projektu podkreślają, że jego formuła ma być znacznie szersza i docelowo obejmować również ekspertów, przedsiębiorców oraz przedstawicieli różnych środowisk społecznych.
Sam Morawiecki przedstawia Rozwój Plus jako platformę współpracy i wymiany myśli, która ma służyć wypracowywaniu rozwiązań wspierających rozwój gospodarczy i społeczny Polski. W jego narracji jest to przestrzeń dla osób, które chcą angażować się w życie publiczne, ale niekoniecznie poprzez struktury partyjne. Taka formuła wpisuje się w model think tanku, czyli zaplecza eksperckiego, które może wpływać na debatę publiczną bez bezpośredniego udziału w rywalizacji wyborczej.
Jednak w ocenie wielu obserwatorów politycznych skład osobowy stowarzyszenia sugeruje, że jego rola może wykraczać poza działalność analityczną. Obecność byłych ministrów, kluczowych urzędników państwowych oraz aktywnych polityków sprawia, że Rozwój Plus jest postrzegane jako potencjalne zaplecze polityczne dla przyszłych działań Morawieckiego. W kontekście sytuacji wewnętrznej w PiS pojawiają się również spekulacje, że inicjatywa może być elementem budowania niezależnej pozycji w obrębie szeroko rozumianego obozu prawicy.
Do sprawy odniósł się pochodzący z Dębicy poseł Jan Warzecha, który dość ostrożnie podchodzi do nowej inicjatywy.
- Życzę powodzenia tym, którzy myślą inaczej. Bo to nie jest tak, że wszyscy w naszej partii myślą tak samo. Jedni są bardziej radykalni, inni bardziej umiarkowani. Myślę, że ja jestem w grupie tych umiarkowanych, choć na podstawie publikowanych u mnie na profilu treści może wydawać się inaczej - mówi parlamentarzysta.
Poseł nie ukrywa jednocześnie, że dobrze zna się z Mateuszem Morawieckim, a jego poglądy i sposób działania są mu bliskie. Zaznacza jednak wyraźnie, że jego ewentualne zaangażowanie w Rozwój Plus uzależnione będzie od stanowiska kierownictwa partii.
- PiS to jest jedyna partia, do której należę i należał będę - podkreśla, dodając, że jeśli inicjatywa będzie funkcjonować za zgodą władz PiS i w ramach partii, nie wyklucza dołączenia, w przeciwnym razie nie widzi dla siebie miejsca w tym projekcie.
Że Janowi Warzesze jest blisko do Mateusza Morawieckiego widać było już wcześniej. W grudniu ubiegłego roku poseł wziął udział w wigilii zorganizowanej przez byłego premiera. Co istotne, wcześniej odbyła się oficjalna wigilia zorganizowana przez prezesa PiS Jarosław Kaczyński przy Nowogrodzkiej dla wszystkich parlamentarzystów ugrupowania. Na spotkanie u Morawieckiego zaproszenie otrzymało około stu posłów, przy czym zabrakło na nim najważniejszych postaci partii, w tym samego Kaczyńskiego.
Jak donoszą media, do nowego stowarzyszenia dołączył również pochodzący z Mielca Fryderyk Kapinos, który w przeszłości był związany zawodowo z powiatem dębickim. Na obecnym etapie trudno jednoznacznie przesądzić, w jakim kierunku rozwinie się inicjatywa.
Jedno jest jednak pewne – Rozwój Plus już dziś stanowi istotny sygnał, że środowisko skupione wokół byłego premiera pozostaje aktywne i poszukuje nowych form działania poza tradycyjnymi strukturami partyjnymi. Dodatkowo napięcie wokół inicjatywy wyraźnie wzrosło po doniesieniach, że kierownictwo PiS może wyciągnąć konsekwencje wobec osób angażujących się w ten projekt. Jarosław Kaczyński jasno zasygnalizował, że politycy aktywnie uczestniczący w Rozwój Plus mogą nie znaleźć się na listach wyborczych ugrupowania w kolejnych wyborach parlamentarnych. Taka deklaracja pokazuje skalę napięcia i sprawia, że inicjatywa Morawieckiego przestaje być jedynie projektem eksperckim, a zaczyna być postrzegana jako realny czynnik mogący wpływać na przyszły układ sił po prawej stronie sceny politycznej. A także na rozpad największej obecnie formacji opozycyjnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy będzie tu czy będzie tam - to dla miasta taka sama bryndza. To tylko szukanie gdzieby tu jeszcze przeżyć dłużej na państwowym wikcie.
Okręt zaczyna tonąć więc szczury zaczynają ewakuację.
Jestem ze wsi. Czy ktoś może wymienić osiągnięcia tego pana dla miasta i powiatu?
Czy będzie tu czy będzie tam - to dla miasta taka sama bryndza. To tylko szukanie gdzieby tu jeszcze przeżyć dłużej na państwowym wikcie.
Okręt zaczyna tonąć więc szczury zaczynają ewakuację.
Jestem ze wsi. Czy ktoś może wymienić osiągnięcia tego pana dla miasta i powiatu?