Decyzja w tej sprawie zapadła w ubiegłym tygodniu, ale członkowie klubu wstrzymywali się z ogłoszeniem zmiany, gdyż najpierw chcieli powiadomić o tym struktury powiatowe partii. Posiedzenie zarządu odbyło się wczoraj.
Tym samym Monika Garduła jest trzecią przewodniczącą klubu KO w tej kadencji. Pierwszą była członkini Koalicji Obywatelskiej Alina Rzewuska, jednak ona - tuż po tym, jak straciła przywództwo w klubie - wystąpiła z niego wraz z Ewą Janeczko oraz Grażyną Tomaszewską. Cała trójka w wydanym potem oświadczeniu podkreślała, że pozostają w opozycji do radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości, którzy mają większość w radzie. Drugim przewodniczącym był Piotr Michoń, który nie jest formalnie członkiem KO.
- Przyznam, że jest to dziwaczna sytuacja - mówiła niedawno Alina Rzewuska, która została wybrana do Zarządu Regionu Podkarpackiego Koalicji Obywatelskiej.
Dodała, że są (władze wojewódzkie KO - przyp. red.) na początku drogi, by uporządkować tą sytuację i podkreśliła, że w Radzie Miejskiej nie będzie dualizmu. Z tych słów można było wywnioskować, że nie ma możliwości, by istniały dwa kluby: jeden KO z przewodniczącym, który nie jest członkiem partii i ewentualnie drugi z dwiema radnymi, które członkiniami KO są, czyli z Aliną Rzewuską i Ewą Janeczko. Grażyna Tomaszewska do KO formalnie nie należy.
O likwidacji klubu, którym kierował Michoń nie było mowy. Bardziej prawdopodobne wydawało się to, że nie będzie on mógł posługiwać się nazwą i logo KO, które są prawnie chronione. Ale pozostawała jeszcze jedna kwestia związana z Moniką Gardułą, która jako jedyna z członków klubu KO formalnie należy do partii. Pojawiły się spekulacje, że władze regionalne nakażą jej opuszczenie obecnego klubu i dołączenie do ewentualnego „oficjalnego”, który miałaby tworzyć z Aliną Rzewuską, Ewą Janeczko i Grażyną Tomaszewską. Ta opcja wydawała się jednak mało prawdopodobna ze względu na dotychczasową współpracę na linii Garduła–Michoń. Mówiąc wprost - niemożliwe było, by Monika Garduła odeszła od Piotra Michonia.
Wygląda jednak na to, że zanim struktury rzeszowskie na poważnie zabrały się za uporządkowanie sytuacji, to zrobili to sami członkowie Klubu Radnych KO przy Radzie Miejskiej w Dębicy. Podczas ostatniego posiedzenia jednogłośnie podjęli uchwałę o tym, że na ich czele stać będzie Monika Garduła. Wiceprzewodniczącą pozostała Barbara Brzostowska, a Piotr Michoń, Grzegorz Krycki i Grzegorz Rusinowski są członkami klubu. Piotr Michoń przypomina, że roszady na czele klubu wynikają z porozumienia, jakie zawarli na początku kadencji.
- Ustaliliśmy, że co roku będzie zmieniał się przewodniczący i tego ustalenia się trzymamy - podkreśla były już szef klubu KO.
Dodaje, że jego misja jako przewodniczącego dobiegła końca i podkreśla, że funkcję objął w momencie, gdy klub mierzył się z konsekwencjami serii wpadek wizerunkowych. Wyjaśnia, że wspólnie z pozostałymi członkami klubu udało im się jednak uporządkować sytuację, odbudować zaufanie oraz stworzyć stabilne fundamenty do dalszej pracy, pokazując wyborcom, że potrafią działać jako konstruktywna i odpowiedzialna opozycja. W jego ocenie Monika Garduła jest bezsprzecznie jedną z najlepszych radnych w całej radzie, dlatego tym bardziej cieszy się, że to właśnie ona objęła funkcję przewodniczącej klubu radnych.
- Ta zmiana oznacza również definitywne rozwiązanie problemu podnoszonego przez nasze byłe członkinie, dotyczącego faktu, że dotychczasowy szef klubu nie był
członkiem KO. Od teraz w radzie nie będzie już miejsca na dualizm, a mieszkańcy, którzy oddali na nas swoje głosy, mogą być pewni, że będą dobrze reprezentowani w Radzie Miejskiej - zapewnia Piotr Michoń.
Klub KO podjął również decyzję o uruchomieniu oficjalnego fanpejdża na Facebooku, za pośrednictwem którego będą na bieżąco informować mieszkańców o swojej
działalności.
- Jednym z najważniejszych wyzwań na najbliższy czas pozostaje dla mnie wygaszenie powstałych napięć oraz odbudowa współpracy, liczę, że uda się przekonać
byłe członkinie do powrotu do klubu - mówi z kolei Monika Garduła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze