Do kolizji doszło wczoraj przed 14:00 na skrzyżowaniu Strażackiej, Kościuszki i Rzeszowskiej. Sprawcą był mieszkaniec Pustkowa.
Mężczyzna prowadząc samochód marki Mitsubishi jadąc od strony Rzeszowskiej, na skrzyżowaniu postanowił skręcić w lewo.
- Tyle, że tam obowiązuje zakaz skrętu w lewo, w ulicę Strażacką – wyjaśnia podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Wykonując niedozwolony manewr, mieszkaniec Pustkowa doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym Fiatem Panda. Za kierownicą tego samochodu siedział dębiczanin.
Skończyło się na stłuczce i uszkodzeniu samochodów, nikt nie ucierpiał. Ale sprawca nie uniknął konsekwencji. Kierujący Mitshubishi dostał mandat w wysokości 1020 zł oraz 10 punktów karnych. To najniższa kara przewidziana za spowodowanie kolizji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to znaczy zapomniał że tam się skręca? Można , owszem. Ale jeszcze chyba ten z naprzeciwka ma pierwszeństwo jadąc na wprost. Wniosek jest oczywisty. Intencjonalne naruszenie nakazu jazdy na wprost żeby się nie zgubić w wielkim mieście.
Co to znaczy zapomniał że tam się skręca? Można , owszem. Ale jeszcze chyba ten z naprzeciwka ma pierwszeństwo jadąc na wprost. Wniosek jest oczywisty. Intencjonalne naruszenie nakazu jazdy na wprost żeby się nie zgubić w wielkim mieście.