Na Rynku wciąż jeszcze trwa XIII Dębicka Motoorkiestra, a ryk silników rozchodzi się po mieście.
Jej organizatorem jest oczywiście Automobilklub Stomil Dębica, który nigdy nie odmawia orkiestrze Jerzego Owsiaka. Jej prezes Bartłomiej Dziurzyński dwoi się i troi, by za jak najwyższą kwotę wylicytować przejazdy i gadżety przekazane przez sponsorów i przyjaciół AK Stomil. A wśród nich m.in.: stolik z beczki po oleju i felgi, a nawet taboret z wału samochodowego, sprzęgła dwumasowego i tarczy hamulcowej od motocykla. Obrotowy i podświetlany.

Na miejscu można nie tylko licytować i oglądać kolejne przejazdy w ramach ostatniej rundy Mistrzostw Galicji w Sprincie 2025, ale też zasiąść na fotelu pasażera w samochodzie rajdowym i zjeść gorącą kiełbaskę. Wszystko to oczywiście aby wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze