Reklama

Wypadł z drogi i dachował. A potem chciał uciec

15/12/2025 10:14


Patrząc na zdjęcia samochodu, trudno uwierzyć, że kierowcy nic się nie stało. Badanie alkomatem pokazało, że był mocno pijany.

Policjanci zostali wezwani do Brzeźnicy  kilkanaście minut po 3:00 w nocy z piątku na sobotę. Na miejscu na parkingu przy drodze wojewódzkiej zastali mocno zniszczonego, leżącego na boku citroena berlingo. Na ich widok stojący przy samochodzie mężczyzna rzucił się do ucieczki.

- Ale szybko zrezygnował i nie utrudniał zatrzymania - mówi podkom. Jacek Bator. 

Policjanci ustalili, ze na skutek nadmiernej prędkości, na łuku drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem, który dachował. Za kierownicą auta siedział 30-letni mieszkaniec Brzeźnicy, ni mu się nie stało.
Szybko wyszło na jaw, dlaczego próbował uniknąć spotkania z policją. Badanie alkomatem wykazało, że we krwi miał ponad 1,5 promila alkoholu. Został przewieziony do szpitala na badania, a stamtąd trafił do policyjnej izby zatrzymań. Stracił prawo jazdy, za kierowanie po pijanemu stanie przed sądem.

Reklama

Na miejscu zdarzenia oprócz policji pracowali strażacy z OSP KSRG w Brzeźnicy. 

Czytaj także: Areszt po napaści na ochroniarza

Aplikacja na Androida

Źródło: Podkarpacka Policja Aktualizacja: 25/12/2025 09:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama