Patrząc na zdjęcia samochodu, trudno uwierzyć, że kierowcy nic się nie stało. Badanie alkomatem pokazało, że był mocno pijany.
Policjanci zostali wezwani do Brzeźnicy kilkanaście minut po 3:00 w nocy z piątku na sobotę. Na miejscu na parkingu przy drodze wojewódzkiej zastali mocno zniszczonego, leżącego na boku citroena berlingo. Na ich widok stojący przy samochodzie mężczyzna rzucił się do ucieczki.
- Ale szybko zrezygnował i nie utrudniał zatrzymania - mówi podkom. Jacek Bator.
Policjanci ustalili, ze na skutek nadmiernej prędkości, na łuku drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem, który dachował. Za kierownicą auta siedział 30-letni mieszkaniec Brzeźnicy, ni mu się nie stało.
Szybko wyszło na jaw, dlaczego próbował uniknąć spotkania z policją. Badanie alkomatem wykazało, że we krwi miał ponad 1,5 promila alkoholu. Został przewieziony do szpitala na badania, a stamtąd trafił do policyjnej izby zatrzymań. Stracił prawo jazdy, za kierowanie po pijanemu stanie przed sądem.
Na miejscu zdarzenia oprócz policji pracowali strażacy z OSP KSRG w Brzeźnicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze