Tym, którzy w sobotę zdecydowali się odwiedzić miejsce, w którym opiekę znalazły niczyje czworonogi, sprzyjała nie tylko pogoda. Również organizatorzy zadbali o to, by nie zabrakło atrakcji. Już przy wejściu czekały darmowe lody i kolorowe balony. Najmłodsi chętnie korzystali z tej oferty.
Było zwiedzanie schroniska, rozmowy zwierzolubów i konkurs ekologiczny z nagrodami
Dla tych, którzy lubią zwierzęta, a tacy zjawili się na Brzozowym Ranczu, największą atrakcją była możliwość wyprowadzenia psa na spacer. Chętni musieli czekać, bo było ich więcej, niż zwierząt do zabrania na leśną przechadzkę. Wolontariusze z azylu zapewniali, że przebywanie w towarzystwie ludzi, uwaga, pieszczoty to również dla psów największa nagroda.
- Świetna inicjatywa ze strony włodarzy i schroniska, mam nadzieję, że będzie odbywać się cyklicznie i zaowocuje świadomymi adopcjami. Cieszę się, że przyszłam z córką - mówi pani Marianna z Dębicy, która była w schronisku po raz pierwszy od kilku lat.
Nie ukrywa, że zaskoczyły ją zmiany na plus - rzeczywiście widać je od razu: są nowe ogrodzenia, wybiegi, teren został oświetlony, pojawiły się kontenery i nowe woliery dla kotów.
Sławomir Gawlik, sekretarz miasta, z którego inicjatywy odbywają się dni otwarte zapewnia, że schronisko jest już w pełni przystosowane do wytycznych zawartych w przepisach.
Jak dodaje sekretarz miasto dużą wagę przykłada do tego, by zwierzęta, które tu trafiają miały najlepszą opiekę i warunki.
I już teraz dzieli się planami zorganizowania kolejnego dnia otwartego, tym razem w zimie, przy ognisku. Podobnie jak teraz będzie można wspomóc psy i koty nie tylko towarzystwem, ale i przyniesioną do schroniska karmą.
Czytaj także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze