Policjanci ustalają sprawców włamań, do których doszło na terenie dwóch bezobsługowych myjniach samochodowych na terenie powiatu dębickiego.
Jedno ze zgłoszeń dotarło do mundurowych z ul. Gawrzyłowskiej wczoraj. Tam uszkodzona została jedna kasetka z pieniędzmi. Trzy kolejne włamywacze uszkodzili na myjni w Pustyni.
- Trwają w tych sprawach czynności zmierzające do ustalenia sprawcy, bądź sprawców - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
To kolejne takie zdarzenie w powiecie dębickim w ciągu kilku ostatnich tygodni. Na początku września mundurowi poinformowali o zatrzymaniu trzech mężczyzn, którzy dopuścili się dziewięciu przestępstw polegających dokładnie na tym samym. Informacje o tym, że ktoś włamuje się do automatów zaczęły spływać na policję pod koniec sierpnia. Do włamiań doszło w dwóch myjniach w Dębicy i po jednej w Grabinach, Pustyni, Pilźnie, Kleciach, Strzegocicach i w Róży. Włamywacze wpadli po tym, kiedy zostali zauważeni przez patrol policji podczas opuszczania myjni przy ul. Kościuszki w Dębicy. Ich pojazd został zatrzymany. W środku znajdowało się trzech mężczyzn, a także łom i nożyce do cięcia metalu. Zostali zatrzymani. Suma, jaką wstępnie mieli ukraść opiewa na kwotę 16 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze