Próbując uniknąć kolizji z innym samochodem, kierowca opla astry wjechał do rowu. I dobrze na tym wyszedł.
Do zdarzenia doszło wczoraj w Podgrodziu. Kierujący oplem mieszkaniec Dębicy nie zachował należytej ostrożności i odstępu, przez co o mały włos nie uderzył w tył jadącego przed nim auta.
- Żeby tego uniknąć, skręcił w prawo. W poprzedzający go samochód nie uderzył, ale wpadł do rowu - wyjaśnia st.asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Policjanci, którzy zjawili się na miejscu zdarzenia, uznali, że do kolizji nie doszło. Kierujący oplem dębiczanin dostał ukarany symbolicznie: dostał tylko mandat w wysokości 100 zł, a z całej sytuacji wyszedł bez uszczerbku w postaci punktów karnych.
- W przypadku kolizji, najniższy mandat to 1020 zł i co najmniej 6 punktów karnych - przypomina rzecznik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech Pan Niedorzrcznik się douczy... za kolizję minimum to 10 pkt.
Proszę najpierw sprawdzić czy ma pani rację a potem dopiero obrażać kogokolwiek. Chciałbym mocno zaakcentować że jest pani w olbrzymim błędzie
Kaja to nie była kolizja
W dniu 01.02.2023r. w Maliniu w powiecie mieleckim, kierujący samochodem Jeep, wjechał w tył samochodu Passat, którego kierująca zatrzymała się przed przejściem dla pieszych. Przybyły na miejsce patrol policji, w stosunku do sprawcy kolizji zastosowali pouczenie. Nie nałożyli mandatu jak też punktów karnych. Podobno przepisy kodeksu wykroczen pozwalają na zastosowanie pouczenia, zamiast nałożenia mandatu karnego.
Niech Pan Niedorzrcznik się douczy... za kolizję minimum to 10 pkt.
Proszę najpierw sprawdzić czy ma pani rację a potem dopiero obrażać kogokolwiek. Chciałbym mocno zaakcentować że jest pani w olbrzymim błędzie
Kaja to nie była kolizja