To naprawdę jest trudne do zrozumienia, jaką krzywdę niektórym mocodawcom wyrządzili mali strażacy z gminy Dębica i ich rodzice, że spotykają się z tak wielką niechęcią. Wczoraj działa przeciw nim wytoczył zarząd OSP Pustynia.
O awanturze piszemy w najnowszym wydaniu Obserwatora Lokalnego, które znajduje się aktualnie w sprzedaży. Przypomnijmy, Akademia Małego Strażaka z Brzeźnicy, której liderką jest Agnieszka Żurek, otrzymała Statuetkę Floriana, najbardziej prestiżową nagrodę w ruchu ochotniczych straży pożarnych, przyznawaną za działalność społeczną. Wcześniej ekspresją, formą działalności, optymizmem mali druhowie zarazili Warszawę. Podziwiali ich i gratulowali m.in. Waldemar Pawlak - prezes Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP oraz Czesław Lang - świetny kolarz, organizator Tour de Pologne, a na scenie mali strażacy wystąpili w żywiołowym koncercie z grupą Golce. Komu to przeszkadza? Dlaczego zamiast pochwał i dumy z osiągnięć mieszkańców gminy, tych najmłodszych, padają ciosy?
Najpierw przyznanie Floriana Akademii Małego Strażaka próbowała zablokować OSP Brzeźnica - piszemy o tym w bieżącym wydaniu Obserwatora Lokalnego.
Gdy to się nie udało, dzięki pomocy OSP Pustynia i statuetka trafiła do Akademii i gminy Dębica działa wytoczyła właśnie OSP Pustynia, w miejscowości której mieszka wielu małych strażaków. Teraz jej prezes twierdzi, że pomógł, bo... został wprowadzony w błąd. Więcej na ten temat w wydaniu Obserwatora Lokalnego, jakie ukaże się we wtorek 22 maja br.