Nie przypomina sobie, kiedy ostatnio powiedziała, że idzie do pracy. Zazwyczaj bierze walizkę i rzuca krótkie: no to lecę. Dla stewardesy Weroniki Górak te słowa są spełnieniem marzeń. Chciała podróżować, poznawać ludzi, ich kultury i nowe miejsca za darmo. I właśnie to robi.
O tym, na co pochodząca ze Starej Jastrząbki dziewczyna przeznaczyła wszystkie oszczędności, kiedy była jeszcze uczennicą II LO w Dębicy, i jak walczył o jej względy jeden z pasażerów samolotu, przeczytasz w najbliższym wydaniu OL, które do kiosków i sklepów trafi jak zwykle we wtorek.