Reklama

Według zgłoszenia w płonącym domu miała być jedna osoba - zdjęcia

13/08/2021 09:31

Cztery zastępy straży pożarnej wysłano do pożaru budynku mieszkalnego w Róży. Jak wynikało ze zgłoszenia ktoś mógł być w środku.

I prawdopodobnie ktoś w budynku faktycznie był, ale opuścił go przed przybyciem na miejsce służb. Budynek od lat jest oficjalnie opuszczony. Jak wyjaśnia bryg Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy w domu nie było żadnych mediów, a więc nie ma mowy np. o spięciu instalacji elektrycznej. Jak zawsze w takich sytuacjach w dokumentach strażackich wpisana została nieznana przyczyna pożaru.

- Wyjaśnieniem tego zajmowała się będzie teraz policja, która została wezwana na miejsce, w związku z podejrzeniem, że w budynku ktoś może się znajdować - wyjaśnia bryg. Jacek Pawłowski. 

Reklama

W akcji udział brało łącznie 18 strażaków z KP PSP w Dębicy, a także ochotnicy z Borowej i Róży. Ogniem objęty był jeden z pokojów, pozostałe pomieszczenia były mocno zadymione. Cała akcja trwała godzinę i czterdzieści minut. Budynek został przeszukany przez strażaków, którzy nie znaleźli żadnych osób poszkodowanych. Sprawdzony został także za pomocą kamery termowizyjnej.

Czytaj także: Dramat w Głowaczowej. Jest decyzja w sprawie 15-latka, który zabił siostrę

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama