Reklama

W sierpniu Bieg na 6 łap. Pomagają codziennie

26/07/2017 11:44

Wolontariusze z psiego Azylku nie mają wakacji. Tak jak podczas całego roku szkolnego pomagają bezdomnym zwierzętom w przytuliskach w Zawadzie i Bobrowej. A na koniec sierpnia szykują imprezę, jakiej jeszcze nie było. Do udziału w I Biegu na 6 łap zapraszają nie tylko wytrawnych biegaczy. Uczestniczyć może każdy i tym samym wesprzeć azyl dla psów w Zawadzie.

Cztery łapy i dwie nogi Dni otwarte w zawadzkim przytulisku stały się już tradycją. Jednak teraz wolontariusze, którymi dowodzi Irena Nowak, nauczycielka ze szkoły w Brzeźnicy, przygotowują specjalne spotkanie miłośników zwierząt z czworonogami. Biorą udział społecznicy zaangażowani w  pomoc bezdomnym psom z Zawady i Brzeźnicy. Oprócz młodzieży, grupa dorosłych, którzy regularnie pojawiają się w obydwu azylach.
- Idea Biegu na 6 Łap opiera się na bezinteresownym wyprowadzaniu psów ze schroniska. Może to być spacer, trucht i oczywiście bieg – takiego dnia nie liczy się tempo, czy dystans, tylko dobra zabawa. Niesie to za sobą korzyści zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Biegacze zyskują motywację do treningów – interwały gwarantowane, a zwierzaki regularną porcję ruchu i oczywiście większą szansę na adopcję - tłumaczy Irena Nowak.
Impreza odbędzie się w sobotę 26 sierpnia na terenach przy azylu w Zawadzie. Początek o 9:00. Szczegółowe informacje o wydarzeniu będziemy publikować w późniejszych terminach.
Nie tylko spacer i ciepła miska Poza planowaniem imprezy wolontariusze zajmują się codzienną pracą z bezdomnymi zwierzętami. Odwiedzają azyle, zabierają psy na spacer. Czeszą czworonogi, kąpią, dbają, by w boksach miały czysto. Przywożą gotowane jedzenie, za którym ich podopieczni przepadają. I ciągle mają nowe pomysły na to, jak polepszyć warunki zwierzętom skrzywdzonym przez los, a przede wszystkim ludzi.
- Posadziliśmy ok. 150 szybko rosnących drzew wokół przytuliska w Zawadzie, bo teren otwarty i mocno nasłoneczniony. Drzewa podarował nam i przywiózł do przytuliska pan Rafał Liszcz - wymienia Irena Nowak.
Boki kojców obili płytami, żeby psy miały cień i ochronę przed deszczem. Organizują zbiórki leków, sterylizacje. Kiedy trzeba wożą zwierzęta do lekarza, ale i do gabinetów psiego SPA.
Dobry dom najważniejszy Jednak przede wszystkim starają się znaleźć bezdomnym psom, ale i kotom, nowych opiekunów. I wielokrotnie to się udaje. Wolontariusze twierdzą, że każde zwierzę w nowym dobrym domu to najlepsza nagroda za ich pracę.

(gaM)
Obserwator Lokalny nr 29/2017

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama