Ponad 27 tysięcy uczestników stanęło na starcie tegorocznego Cape Town Marathon w Kapsztadzie, biorąc udział w biegach na 5 km, 10 km, półmaratonie oraz maratonie. Sam królewski dystans ukończyło blisko 18,5 tysiąca biegaczy, w tym także Grzegorz Krycki z Dębicy.
Tegoroczna edycja była szczególnie ważna, gdyż organizatorzy walczą o dołączenie do elitarnego cyklu Abbott World Marathon Majors. Jeśli ta impreza dołączy do tego grona, to będzie to pierwszy maraton na kontynencie afrykańskim, który zaliczany będzie do AWMM.
W 2025 roku to wydarzenie zostało odwołane zaledwie około 90 minut przed startem. Powód? Ekstremalnie silny wiatr, który uszkodził elementy infrastruktury trasy oraz miasteczka biegowego. Decyzja wywołała ogromne emocje i rozczarowanie tysięcy zawodników z całego świata. W tym roku organizatorzy odrobili jednak lekcję wzorowo. Zainteresowanie biegiem było niemal dwukrotnie większe niż przed rokiem, a sam weekend maratoński pokazał, że Cape Town jest gotowy na organizację wydarzenia światowego formatu.
- Impreza przewyższyła organizacyjnie maratony w Chicago, Nowym Jorku, czy Sydney. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Wszystko było na 6 - podkreśla Grzegorz Krycki, dla którego był to już czterdziesty ósmy przebiegnięty maraton, a czwarty w tym roku.
Dodaje, że na dziesięciolecie biegania w maratonach chciałby w tym roku pokonać jeszcze dwa, ale ze względu na ograniczony urlop będzie szukał czegoś bliżej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
fajnie, że maratonuje. Szkoda, że jako rady miejski to prawie niemy jest, bo głos na sesjach rady miasta zabieraj nadzwyczaj śladowo.
Dokładnie, ma maratonie zagranicą nie widać dziurawych chodników w Dębicy. Ciekawe skąd by rządził jakby burmistrzem został.
fajnie, że maratonuje. Szkoda, że jako rady miejski to prawie niemy jest, bo głos na sesjach rady miasta zabieraj nadzwyczaj śladowo.
Dokładnie, ma maratonie zagranicą nie widać dziurawych chodników w Dębicy. Ciekawe skąd by rządził jakby burmistrzem został.