Anna Wojtaszczyk do sztabu w Kwiatku wracała trzykrotnie. Za każdym razem przynosząc pełne puszki. Na hali MOSiR za 5 tys. zł został wylicytowany tort, a w Pustyni za 3 tys. zł. poszło złote serduszko.
W trzech puszkach, do których zbierała dziś Anna Wojtaszczyk uzbierało się dziś ponad 6,7 tys. zł. Kwestowała przez 12 godzin, od 6:00 rano. To piąty finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w który włączyła się jako wolontariuszka.
- Któregoś roku po prostu postanowiłam, żeby i w ten sposób wesprzeć Orkiestrę. Dać coś z siebie - wyjaśnia.
Szacuje, że przez te wszystkie lata zebrała w sumie ponad 15 tys. zł.
Pani Anna była jedną ze 120 wolontariuszy zarejestrowanych w sztabie WOŚP Dębica. Wielu z nich można było spotkać na hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, gdzie trwały licytacje. Aż 5 tys. zł za okolicznościowy podarowany przez cukiernię Wiktor zaoferowała w imieniu grupy LERG Agnieszka Kozubek-Bespalenko, wiceprezes firmy.
Wcześniej wylicytowała srebrne serduszko przekazane na aukcję przez Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji gminy Dębica.
- Ale to już prywatnie, dla siebie. Będę nosić na łańcuszku - mówi pani Agnieszka.
Takie samo serduszko, tylko złote znalazło nowego właściciela podczas finału WOŚP w Pustyni. Kupił je...mąż Agnieszki Kozubek-Bespalenko.
- Pewnie dla żony, a ona sama także wylicytowała w Pustyni srebrne, również za 2 tys. zł - mówi Krzysztof Lipczyński, szef GOSiR, który wpadł na pomysł zrobienia serduszek na tegoroczny finał.
W Pustyni atmosferę rozgrzewał zespół Grzane Wino, a stoły uginały się od smakołyków przygotowanych przez panie z Kół Gospodyń Wiejskich z gminy Dębica.
O wspaniały tort w Dębicy walczyła sama szefowa sztabu Małgorzata Burdzy. Licytację przegrała z uśmiechem na ustach.
- Tak widocznie miało być - podsumowała.
Nie kryje nadziei, że tegoroczna zbiórka będzie rekordowa. Wyniki wstępnego podsumowania będą znane jutro przed południem.
Dziś orkiestra grała nie tylko w Pustyni i w Dębicy, gdzie do południa odbyła się Motoorkiestra, a w Galerii Raj tradycyjne szycie orkiestrowych poduszek z Akademią Małego Strażaka. A to tylko niektóre z wydarzeń towarzyszących finałowi. Głośno było też w Brzostku, Jodłowej, Straszęcinie i Żyrakowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze