Dwie kobiety trafiły do szpitala po wypadku w Braciejowej. Do zdarzenia doszło w sobotę.
Z ustaleń policji wynika, że winę ponosi kierująca Oplem Astrą mieszkanka Wiśniowej. 25-latka za szybko weszła w ostry zakręt, na skutek gwałtownego hamowania auto przemieściło się na przeciwległy pas drogi i uderzyło czołowo w nadjeżdżającą Toyotę Auris. Drugim samochodem jechała 59-latka z Braciejowej. W aucie było dwoje dzieci w wieku 5 i 6 lat. Pasażerem Opla był 40-latek z Wiśniowej.
- Obydwie kierujące na skutek zderzenia doznały potłuczeń i zostały odwiezione do szpitala w Dębicy. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem spowodowania wypadku drogowego – wyjaśnia podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
A to oznacza, że sprawczyni musi się liczyć z poważniejszymi konsekwencjami niż mandat za spowodowanie kolizji drogowej. Obydwie kierujące zostały przebadane na obecność alkoholu, były trzeźwe.
Na miejscu, oprócz policji, obecni byli strażacy z Dębicy, OSP Braciejowa i załogi dwóch karetek pogotowia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze