Wczoraj druhowie OSP usuwali gniazdo os w Grabinach. Tej wiosny było już 16 tego rodzaju interwencji, do których zadysponowani zostali strażacy
Do zdarzeń z udziałem owadów najczęściej wysyłane są jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Wiele z nich jest odpowiednio wyposażonych do wyjazdów do takich zdarzeń, mają ubrania ochronne zabezpieczające przed pogryzieniem.
- Na pewno takie stroje mają wszystkie jednostki z listy Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego - mówi Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Podkreśla jednak, że nie do każdego wezwania strażacy pojadą, bo likwidacja gniazd owadów należy do ich obowiązków tylko w określonych warunkach. Interweniują w przypadku, gdy gniazdo ulokowane jest w budynkach użyteczności publicznej, a na prywatnych posesjach wtedy, gdy w domu są małe dzieci lub seniorzy.
- W innych sytuacjach to nie jest zadanie strażaków, są prywatne firmy, którym można zlecić takie działania - wyjaśnia rzecznik.
Powodem do interwencji może być także uczulenie któregoś z domowników na jad błonkoskrzydłych. W takich okolicznościach ukąszenie przez owada: osę, szerszenia czy pszczołę może mieć tragiczne skutki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Straż utrzymywana z naszych podatków jednemu obywatelowi pomoże, a drugiemu nie - dziwne myślałem, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa.
Straż utrzymywana z naszych podatków jednemu obywatelowi pomoże, a drugiemu nie - dziwne myślałem, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa.