Osoby, które wybrały się dziś na spacer w okolice dębickiego Urzędu Miejskiego, zażywając niedzielnego relaksu mogły zapoznać się przy okazji z urzędową dokumentacją. A to za sprawą wiatru, który opieczętowane dokumenty wywiał prawdopodobnie z jednego z pojemników stojących za Ratuszem.
Tuż obok ogrodzenia natknęliśmy się m.in. na pismo wystosowane przez Wydział Infrastruktury Miejskiej do Straży Miejskiej. Dotyczyło zaśmiecenia jednej z działek przy ul. Pułaskiego. Urzędnik wnosi w nim o pilne wyegzekwowanie od właściciela nieruchomości uporządkowania działki.
- Niewątpliwie wyeliminowanie powyższych niekorzystnych działań przyczyni się do poprawy estetyki naszego miasta - przekonuje.
Aż prosi się dopisać, że posprzątanie pogubionych dokumentów, które walają się wokół urzędu, również.
Ale nie będzie to takie łatwe, bo wiatr rozniósł je w różnych kierunkach. Druk wniosku do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad o wydanie zezwolenia na lokalizację zjazdu, znaleźliśmy przy ogrodzeniu kortu tenisowego.