Po kilkudziesięciu minutach udało się policjantom namierzyć i zatrzymać kierującego samochodem osobowym, który w Podgrodziu wjechał w ogrodzenie prywatnej posesji.
Informacja o zdarzeniu spłynęła do służb ratowniczych około godz. 20:30. Z niej wynikało, że świadek zdarzenia czuł gaz. Nie wiadomo jednak było, czy samochód uszkodził np. rurę z gazem, czy też doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej w skodzie. Na szczęście żadne z tych podejrzeń się nie potwierdziło. Strażacy - oprócz tego, że nie znaleźli wycieku gazu - nie znaleźli też kierowcy osobówki. Ten został ujęty przez policję później.
- W chwili zatrzymania wydmuchał 2,31 promila - informuje asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Zadaniem policji będzie teraz ustalenie, czy mężczyzna spożywał alkohol już po zdarzeniu, czy też kierował pojazdem będąc pijanym.
Czytaj także: Lód z naczepy spadł na auto, trwa pościg