Mandatem w kwocie 1100 zł oraz sześcioma punktami karnymi ukarany został mieszkaniec Dębicy.
Kierujący toyotą doprowadził do kolizji trzech pojazdów na drodze wojewódzkiej 985, tuż przy BBC w Nagawczynie. Poszkodowana została kierująca drugą toyotą oraz kierujący kią. Ten ostatni kierowca, mieszkaniec Grabin oczekiwał na możliwość skrętu w lewo, pod Biedronkę. Za nim ustawiła się toyota, za kierownicą której siedziała mieszkanka Zagorzyc w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Z kolei mieszkaniec Dębicy nie zachował należytej ostrożności i uderzył w poprzedzający go pojazd
- Toyota została przepchnięta i uderzyła w kię - dodaje sierż. sztab. Magdalena Baran z Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał. Wszyscy kierujący zostali przebadani przez policjantów. Byli trzeźwi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Upały idą, nadchodzi lato...
"Poszkodowana została kierująca drugą toyotą oraz kierujący kią". Trochę niżej: "W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał." To jak to w końcu było? :D
Dochodzę do wniosku, że lepiej w ogóle jest nie poruszać się samochodem. Tysiąc złotych to zbyt surowa kara. Co innego jest świadomie przekraczać prędkość, a czym innym jest stłuczka. Rozumiem niezachowanie należytej ostrożności, ale może kierowca nie był w odpowiedniej formie psychofizycznej, są godziny szczytu, a do tego dochodzi pogoda jaką każdy widzi. Poza tym to nie była droga na której rozwija się zawrotne prędkości.
Gdyby w Dębicy nie było tak ciasno to b yłoby bezpieczniej. Ale jak nie ma czym dojechać to się kupuje byle co i jeżdzi. No bo nie każdy ma służbowe auto :)) Decyzja że wszyscy jeżdzimy MKS za darmo byłaby fantastyczna i eko, Tak się już zdarza w niektórych miastach w Polsce. Tylko poprawić budżet i więcej gospodarności !!!!!
Popieram dobra i rozsądna argumentacja
Upały idą, nadchodzi lato...
"Poszkodowana została kierująca drugą toyotą oraz kierujący kią". Trochę niżej: "W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał." To jak to w końcu było? :D
Dochodzę do wniosku, że lepiej w ogóle jest nie poruszać się samochodem. Tysiąc złotych to zbyt surowa kara. Co innego jest świadomie przekraczać prędkość, a czym innym jest stłuczka. Rozumiem niezachowanie należytej ostrożności, ale może kierowca nie był w odpowiedniej formie psychofizycznej, są godziny szczytu, a do tego dochodzi pogoda jaką każdy widzi. Poza tym to nie była droga na której rozwija się zawrotne prędkości.