Kot z Chotowej nie poradziłby sobie bez pomocy strażaków.
Na drzewie spędził trzy dni. I chociaż właściciele próbowali go nakłonić, by zszedł na dół, kociak nie potrafił tego zrobić. Pomogli dopiero strażacy, którzy przy pomocy drabiny ściągnęli zwierzę z wysokości około 12 metrów.
Jacek Pawłowski, rzecznik Straży Pożarnej w powiecie mówi, że to nie pierwszy raz, kiedy strażacy pomagali kotu, który utknął na wysokości.
- Takie zdarzenia są kwalifikowane jako nietypowe zachowania zwierząt - wyjaśnia.