Kolejny pożar traw, tym razem w Brzostku. W jego gaszeniu brali udział strażacy zawodowi i ochotnicy.
Nie ma dnia, by strażacy nie wyjeżdżali do płonących traw. Nie pomagają apele o szkodliwości tego procederu i niebezpieczeństwie, jakie niesie dla ludzi i zwierząt.
W Brzostku ogień zajął 1,5 hektara traw oraz 10 arów młodnika. W trwającej dwie godziny akcji brali udział strażacy zawodowi z Dębicy oraz ochotnicy z Brzostku i Siedlisk Bogusz.