Do wypadku doszło wczoraj na terenie zakładu przy ulicy Metalowców. Mężczyzna został dociśnięty przez ciężarówkę do rampy rozładunkowej. Poszkodowany nie przeżył.
Jak wynika z ustaleń policjantów wezwanych na miejsce zdarzenia, na placu przy zakładzie ciężarówka wjechała w przechodzącego z tyłu pojazdu 60-letniego mężczyznę, mieszkańca gminy Dębica.
- Podczas manewru cofania kierowca ciężarówki nie zauważył, że ktoś znajduje się z tyłu i przygniótł mężczyznę do rampy - relacjonuje prokurator Mirosław Michno.
Kierowcę zaalarmowały krzyki osób znajdujących się na placu. Natychmiast odjechał od rampy i wtedy zobaczył, co się stało. Według relacji świadków poszkodowany o własnych siłach przeszedł parę kroków, po czym stracił równowagę i przewrócił się, uderzając głową w nawierzchnię z kostki brukowej. Po tym stracił przytomność. Karetka zabrała go do szpitala, gdzie zmarł około dwie godziny po zdarzeniu.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że śmierć nastąpiła w wyniku wielonarządowych obrażeń wewnętrznych - mówi prokurator.
Za kierownica ciężarówki siedział 62-letni mieszkaniec gminy Pilzno. Został zbadany na obecność alkoholu w organizmie - był trzeźwy. Twierdzi, że widział poszkodowanego, ale był przekonany, że kiedy cofał, ten odszedł w przeciwnym kierunku.
Postępowanie w tej sprawie pod nadzorem prokuratora prowadzą policjanci z Dębicy. Kierowcy ciężarówki za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozić będzie do 8 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego i dla Pana kierowcy któremu się przytrafiło takie nieszczęście
Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego i dla Pana kierowcy któremu się przytrafiło takie nieszczęście