Podejrzana o spowodowanie obrażeń zagrażających życiu 63-latka z gminy Pilzno zostanie oczyszczona z zarzutów. Biegli uznali, że obrażenia głowy powstały podczas upadku, a nie uderzenia przez inną osobę.
Kobieta wezwała karetkę do znajomego, który leżał u niej w domu. Twierdziła, że poprzedniego dnia pili alkohol, kolega wyrwał sobie zęba i poszedł spać. Rano znalazła go nieprzytomnego w kałuży krwi. Wtedy wezwała karetkę. Mężczyzna zmarł w szpitalu.
Pierwsze ustalenia wskazywały na to, że zmarł na skutek uderzeń w głowę. 63-latka trafiła do aresztu. Nie przyznawała się do winy. Również ząb znaleziony na miejscu zdarzenia miał nie pasować do denata.
- Dopiero podczas sekcji zwłok biegły ustalił, że to rzeczywiście ząb zmarłego - mówi Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy.
Z opinii po sekcji zwłok wynika także, że obrażenia głowy, które były przyczyną śmierci, powstały na skutek upadku mężczyzny.
W tej sytuacji prokurator zamierza wystąpić o uchylenie aresztu oraz oczyszczenie kobiety z zarzutu spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
- Zastanawiamy się jeszcze nad nieudzieleniem pomocy poszkodowanemu - dodaje prokurator.