Reklama

Sprawa śmierci Dębiczanki została zawieszona


Prokuratura Regionalna w Rzeszowie kolejny raz zawiesiła śledztwo w sprawie śmierci Justyny Karaś z Dębicy. Tym razem powodem jest oczekiwanie na uzupełniającą opinię biegłych z Lublina.


Śledztwo w tej sprawie wszczęła dębicka prokuratura, ale ostatecznie zostało ono przekazane do Rzeszowa. Już wcześniej - jesienią 2023 roku - było ono zawieszane, gdyż czekano na specjalistyczne ekspertyzy. Teraz stało się tak drugi raz, a Prokuratura Regionalna w Rzeszowie czeka na dodatkowe dokumenty z Biura Ekspertyz Sądowych w Lublinie. Czas na ich sporządzenie może wynieść nawet siedem miesięcy. Postępowanie prokuratorskie prowadzone jest w sprawie narażenia kobiety na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez ratowników medycznych oraz personel dębickiego SORu, w skutek czego doszło do nieumyślnego spowodowania jej śmierci.

Reklama

- Opinia w tej sprawie, którą sporządzili biegli z Lublina dotarła do prokuratury w sierpniu ubiegłego roku, ale z uwagi na zawarte w niej niejasne i niepełne stwierdzenia biegłych prokurator zdecydował o konieczności jej uzupełnienia celem oceny prawidłowości postępowania pracowników służby zdrowia, którzy zajmowali się pacjentką - przekazała Dorota Sokołowska-Mach, rzecznik prasowa Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Dodała, że wnioski, które znajdą się w uzupełniającej opinii będą miały bardzo duże znaczenie dla dalszego toku postępowania, jak również dla merytorycznego zakończenia całej sprawy. Postępowanie zostanie niezwłocznie wznowione, jak tylko do Rzeszowa dotrą interesujące prokuraturę dokumenty.

Reklama

Po śmierci kobiety przed Starostwem Powiatowym w Dębicy doszło do manifestacji zorganizowanej przez byłego posła Pawła Poncyljusza. Odwiedził on również z obecną radną Rady Miejskiej w Dębicy Aliną Rzewuską dębicki szpital, gdzie przez kilkadziesiąt minut rozmawiali z dyrektorem Przemysławem Wojtysem na temat tej dramatycznej sytuacji. Dyrekcja szpitala wydała także oświadczenie, w którym zapewnili, że współpracują z organami ścigania w celu pełnego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Powołany został też specjalny zespół do wyjaśnienia całej sytuacji.

- Nie mogąc ujawnić szczegółów związanych ze stanem zdrowia pacjentki, możemy jedynie wskazać, że z ustaleń zespołu wynika, iż pacjentka została przyjęta do SOR z zachowaniem procedur postępowania i przez cały czas pobytu w oddziale miała wykonywane badania diagnostyczne oraz była leczona adekwatnie do zgłaszanych przez chorą dolegliwości - można było przeczytać w oświadczeniu szpitala.

Reklama

Jednocześnie dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej zaapelował do wszystkich, by powstrzymali się od wydawania niesprawiedliwych osądów do czasu, aż prokuratura zakończy postępowanie.

Do dramatu doszło 24 stycznia 2023 roku. Justyna Karaś oglądała w swoim mieszkaniu telewizor i nagle źle się poczuła. Skarżyła się na problemy ze wzrokiem, ból w klatce piersiowej oraz duszności. Jej mąż Krzysztof zadzwonił po karetkę. Po wstępnych badaniach wykonanych w mieszkaniu i po konsultacji z kobietą zapadła decyzja o przewiezieniu jej do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Dębicy. To z tego miejsca pisała do swojego męża wiadomości, że nie czuje się dobrze. Około 21:15 kobiecie wykonana została tomografia komputerowa. To po niej było wiadomo, że w ciele pani Justyny powstał tętniak rozwarstwiający tętnicę główną. Już wtedy było wiadomo, że kobieta wymaga pilnej operacji, jednak decyzja o przewiezieniu jej do szpitala w Rzeszowie zapadła dopiero po północy. W trakcie transportu doszło u Justyny Karaś do zatrzymania akcji serca. Karetka pojechała do najbliższego szpitala, czyli tego w Sędziszowie Małopolskim, jednak życia mieszkanki Dębicy nie udało się uratować. Zmarła o godz. 1:15.

Reklama

Czytaj także: Koniec poszukiwań mieszkańca Dębicy

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/01/2026 19:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama