Reklama

To nie był wypadek. Ks. Szczepanik został zamordowany

16/09/2019 12:08

Ks. Stanisław Szczepanik, pochodzący ze Smarżowej misjonarz,18 sierpnia zmarł w szpitalu w Ponce na Portoryko. Dwa dni wcześniej znaleziono go na ulicy nieprzytomnego z rozbitą głową, a obok niego stał rower. Wszystko wskazywało więc na wypadek. Marjorie Gierbolini, prokurator okręgu Ponce twierdzi jednak, że wyniki śledztwa wskazują, że misjonarz został brutalnie zamordowany, prawdopodobnie przez handlarzy narkotyków.

Nowe informacje na temat okoliczności śmierci ks. Szczepanika obiegły dziś największe polskie portale. Bo choć początkowo informowano, że kapłan zmarł po upadku na rowerze, a bezpośrednią przyczyną zgonu był gwałtowny krwotok śródczaszkowy, to wyniki śledztwa mówią co innego.

Gilvic de Jesús Carmona, rzecznik parafii La Milagrosa w Ponce, przyznał, że wyniki autopsji wskazały na to, że doszło do morderstwa. Sekcja zwłok wykazała na ciele misjonarza liczne oraz głębokie rany. Według śledczych nie mogły one powstać podczas upadku z roweru.Według funkcjonariuszy ks. Szczepanik został zamordowany przez jedną lub kilka osób.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama