Reklama

Telewizyjno-radiowy ugór do zaorania

29/11/2023 18:05

Gdy pyta: jak oni kłamią, to kłamie czy mówi prawdę?

Poprzedni wpis na tym blogu o obsadzaniu ważnych dyrektorskich stołków swoimi nominatami przez odchodzącą ekipę Morawieckiego nie wyczerpał opisu wszystkich działań PiS-owskich funkcjonariuszy. Największy bój toczy się oczywiście o Telewizję Polską. Polskie Radio wzbudza mniejsze emocje, choć także i z tego medium leje się propaganda.

Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, niemal rzutem na taśmę dokonał bardzo ważnej zmiany w statucie spółek medialnych skarbu państwa. Zmiana ta jest próbą zablokowania planów nowej koalicji w sprawie postawienia w stan likwidacji spółek medialnych. W ten sposób można byłoby je zreformować. To o tyle ważne, że powinny przestać być tubą propagandową PiS i stać się prawdziwymi pluralistycznymi mediami publicznymi. Każdy kto próbuje oglądać TVP czy posłuchać PR musi przyznać, że dużych zmian w ich przekazie nie widać.

Reklama

Wracając do Piotra Glińskiego, to w statucie spółek medialnych zapisano, iż gdyby doszło do postawienia ich w stan likwidacji, to takim likwidatorem będzie dotychczasowy zarząd.

Obecnie zarządy spółek medialnych są jednoosobowe. W TVP prezesem i jednocześnie jednoosobowym jej zarządem jest Mateusz Matyszkowicz. W PR prezesem jest Agnieszka Kamińska.

Jeśli zatem nowa władz postawi TVP w stan likwidacji to komisarzem i likwidatorem będzie Mateusz Matyszkowicz. Można pokusić się o „karkołomną” tezę, że bardzo skutecznie opóźni to reformę mediów narodowych. W końcu Matyszkowicz jest prezesem TVP jedynie od września 2022 i zapewne nie ma jeszcze ochoty przestać nim być.

Reklama

Zmianę w statucie musi zarejestrować sąd, choć wydaje się, że jest to tylko formalność.

Niedługo okaże się, jak poradzi sobie z takim kukułczym jajem nowy koalicyjny rząd.

A jeśli już jesteśmy przy TVP, to media podają, że podobno z „Wiadomości” ma odejść Danuta Holecka. Podobno, gdyż ona sama temu zaprzecza.

Z flagowym programem TVP wcześniej pożegnali się czołowi jej funkcjonariusze: Bartłomiej Graczak,  Karol Jałtuszewski, Damian Diaz. Nie słychać o ich nowych miejscach pracy. Być może odpoczywają po wyczerpujących latach, gdy bardzo silnie wspierali PiS-owską władzę.

Reklama

Andrzej Janiec

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dębiczanin - niezalogowany 2023-12-01 19:16:58

    Autor- funkcjonariusz TVN i Gazety Wyborczej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2023-12-02 08:20:23

    Telewizja jest dzisiaj tak samo potrzebna jak maszyna do pisania.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krytyk - niezalogowany 2023-12-02 14:45:06

    Pan Janiec jest idealnym przykładem niezaleznego "dziennikarstwa" podobnie jak inni "wybitni"dziennikarze Monika Olejnik ,Tomasz Lis , Kraśko...cała prawda ,całą dobę... Znacie Państwo taką stację, o które się mówi „cała prawda całą dobę”? Tak, oczywiście jest to stacja TVN. Tylko TVN jest wiarygodne, tak uznaje większość sympatyków opozycji. Tylko czy można tę prawdę uznać za wiarygodną, gdy wejdzie się głębiej w struktury TVN. Dziś naprawdę TVN padł pewien cień. Cień wpisu znanego dziennikarza stacji TVN Roberta Jałochy. Okazuje się, że redaktor Jałocha sądził się z macierzystą stacją i podzielił się z czytelnikami szczegółami procesu. Jałocha pisze: „Gdybym ze swojego procesu z TVN miał przygotować relację do „Faktów”, materiał byłby jedynką. Najważniejszym newsem dnia i jednym z najmocniejszych w mojej karierze. W tej historii jest wszystko co telewizja kocha. Silna korporacja, duża prawnicza kancelaria, intrygi, kłamstwa i szczęśliwy sądowy finał. Prawie jak w amerykańskim kinie, tylko dialogi i tempo akcji przeraźliwie polskie.”. Po tym wstępie, który zwiastuje dreszczyk hollywoodzkiej produkcji Jałocha podaje szczegóły tej prawdy, z której słynie TVN: Niestety prawomocny wyrok wcale nie kończy tej sprawy. Przede mną walka o nieodprowadzane składki, nadgodziny, urlopy i odszkodowanie za wypadek w pracy. (…) Świadków wskazanych przez TVN co chwilę łapałem na kłujących w oczy kłamstwach. Zaprzeczali nawet temu, co sami przedstawiali w pismach procesowych. Gubiąc się w swoich relacjach, nawzajem się pogrążali. Nic dziwnego, że w apelacji TVN zaczął nawet zmieniać treść zeznań i powoływał się na słowa, które na sali sądowej nigdy nie padły. (…) W TVN nikt nie „obchodził prawa”, tylko po prostu je łamał i dziś nie jest już bezkarny.”. Czy stacja, która chce słynąć z całej prawdy całą dobę nie powinna być prawdomówna, gdy staje przed wymiarem sprawiedliwości? Nawet własnych pracowników nie oszczędza i ogłupia sąd, tak jak ogłupia miliony telewidzów przed odbiornikami, którzy śledzą jej informacje. Czas już zmienić ten opis stacji na „wielkie brednie całą dobę”.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama