Reklama

Tamten poranek w Gdyni

14/12/2023 16:22

Tablica z nazwiskami 18 ofiar Grudnia 1970 w Gdyni

Przed 53 laty 17 grudnia 1970 roku doszło w Gdyni do bezprzykładnej masakry. Wojsko i milicja otworzyły ogień do spieszących na poranną zmianę stoczniowców. Walki z siłami porządkowymi i pochody wzburzonych ludzi rozlały się na całe miasto.

Zwykle w czasie naszych wizyt w Gdyni odwiedzamy pomnik Ofiar Grudnia 1970 roku. Ostatnio po wyjściu z autobusu na przystanku przy ulicy Morskiej w pobliżu kładki nad torami kolejowymi próbowaliśmy zapytać przechodniów o lokalizację pomnika. Dla wyjaśnienia dodam, że na kładce znajduje się stała wystawa fotograficzna poświęcona wydarzeniom Grudnia 1970 roku w Gdyni a sam pomnik Ofiar Grudnia 1970 znajduje się kilkadziesiąt metrów dalej.

Reklama

Nikt z przechodniów nie potrafił nam wskazać, gdzie znajduje się pomnik.

Pomnik stoi między ulicami Janka Wiśniewskiego oraz aleją Solidarności. Odsłonięto go w grudniu 1980. Jego autorem jest artysta rzeźbiarz Stanisław Gierada, świadek tamtych wydarzeń.

Pomnik jest niezwykle poruszający: przedstawia datę 1970, siódemka kształtem przypomina upadającą ludzką postać, z plecami przestrzelonymi kulami.

Dopiero w grudniu 2008 roku umieszczono przy pomniku tablicę pamiątkową z nazwiskami 18 ludzi zabitych przez wojsko i milicję. Z drugiej strony tablica poświęcona jest Jankowi Wiśniewskiemu, bohaterowi ballady.

Reklama

W rzeczywistości chodzi o Zbigniewa Godlewskiego, który został zastrzelony rankiem 17 grudnia przez żołnierzy. Stało się to nieopodal przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia. Protestujący przemaszerowali z jego ciałem niesionym na drzwiach ulicami Gdyni.

Andrzej Janiec

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Janusz Krupa - niezalogowany 2023-12-18 22:30:20

    Ma Pan rację, Grudzień 1970 był dramatycznym momentem w naszej historii. Pamieć obowiązkowa. Z. Godlewski jest bohaterem słynnej "Ballady o Janku Wiśniewskim". Godlewski był robotnikiem i pracował w Zarządzie Portu Gdynia. Został zastrzelony w czasie wydarzeń Grudnia 1970 roku przez żołnierzy LWP. W chwili śmierci miał zaledwie 18 lat. Po tym incydencie protestujący przemaszerowali z jego ciałem niesionym na drzwiach ulicami Gdyni. Oczywiście nikt za zbrodnię nie został ukarany ( w Polsce niestety to norma ) a jeden z winowajców tej zbrodni, Jaruzelski został nawet rękami niektórych ludzi Solidarności wybrany Prezydentem RP i osobistym przyjacielem Michnika. Kiedyś media obiegła też informacja o przeróbce tej Ballady o Janku Wiśniewskim. Do sieci trafiło nagranie, na którym widzimy jak kilku dziennikarzy w tym Blumsztajna (GW / TVN) który popijać ruską wódkę parodiuje słynną pieśń i zamiast o śmierci Godlewskiego śpiewa o... Jarosławie Kaczyńskim. Zebrani przekrzykują się "Jarek Kaczyński spał. Narzuca się pytanie jak opowiedzieć historię Solidarności jeżeli tak zachowuje się towarzystwo dziennikarskie. Normalni ludzie pewnych rzeczy nie robią no ale jak widać politycznym artystom ,,jebaćpis" wypada wszytko i wolno wszytko. Mróz był okrutny i śniegiem wiało, Mama mu niosła ciepłe kakao, On w szafie siedział, bibułę czytał, Na generała zębami zgrzytał. Jechały "suki", jechały tanki, Mama mu z kawą nosiła dzbanki, On się do walki wielkiej szykował, Więc pistolecik swój przygotował. Strategię tworzył i kreślił plany, Wiedział, że wielkie nadchodzą zmiany, Czytał i pisał, pisał i czytał, Czasami mamę o coś zapytał. W zarysach tworzył grupy oporu, Pochodnie ściągał aż z Ekwadoru, Tworzył nocami i tworzył dniami, Mama chodziła z naleśnikami, Niosła banany i czekoladę, I z rodzynkami pyszną roladę. Niosła mu szynkę, niosła kiełbasę I lukrowaną przepyszną masę. Mama mówiła : - Nie wierz nikomu Więc on ulotki rozrzucał w domu Okna zasłonił, zamek zasunął I na tapczanie walczył z komuną Jarka nie wzięli do internatu Całą więc sławę zawdzięcza bratu A że podobni do siebie byli Wielu do dzisiaj ich z sobą myli Jarek domowe przyjął zadanie Czołgi rozstawił se na tapczanie Sam stanął z prawej, z lewej - wiadomo Naprzeciw Jarka stanęło ZOMO Rozpoczął starcie wznosząc okrzyki Mama zabrała mu żołnierzyki Ale spokojnie, jest na to rada Kiedyś tę walkę IPN zbada.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Marian R. - niezalogowany 2023-12-21 17:46:10

    Intencje pana Janusza Krupy zapewne szlachetne, aczkolwiek odczytuję, że tekst „o Jarku” przytacza z dziwną lubością... Czyżby powiał wiatr z zachodu?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama