73 lata temu, 9 maja 1950 r., ogłoszono tzw. Plan Schumana, czyli propozycję gospodarczego powiązania powojennej Francji i Niemiec Zachodnich w zakresie produkcji stali i wydobycia węgla, co miało uniemożliwić kolejny konflikt. Dało to początek Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali, która stała się zalążkiem dzisiejszej Unii Europejskiej. Dlatego 9 maja w krajach UE obchodzony jest jako Dzień Europy.
Pamiętajmy więc, że korzenie integracji europejskiej sięgają kwestii gospodarczych właśnie. Sieć więzów ekonomicznych miała zapewnić równowagę i stabilizację na kontynencie liżącym jeszcze rany po dramacie II wojny światowej. Warto też sięgnąć do wartości, na których opierał się Schuman, co z pewnością zdziwiłoby wielu odmieniających go przez przypadki.
Widać bowiem, że Unia potrzebuje refleksji, wyciągnięcia wniosków z szeregu kryzysów w ostatnich latach i sporów toczących się na różnych płaszczyznach. I chodzi tu również o kwestie fundamentalne, jak decydowanie o kluczowych aspektach funkcjonowania UE i państw członkowskich: sprawy zagraniczne, podatkowe, środowiskowe, energetyczne i wiele innych dotykających naszej codzienności i portfeli.
Właśnie dziś, w Dniu Europy, w wystąpieniu na forum Parlamentu Europejskiego niemiecki kanclerz wziął na sztandary odejście od wymogu jednomyślności w kluczowych decyzjach w Radzie Unii Europejskiej na rzecz większości kwalifikowanej. Oznacza to próbę zwiększenia zakresu istotnych spraw, w których kraje członkowskie utracą przysługujące im obecnie prawo weta na rzecz decyzji większości z koniecznością podporządkowania się. Może wówczas dojść do sytuacji, że tak "zreformowana" UE przegłosuje nałożenie nowych podatków mimo sprzeciwu danego kraju, a i tak trzeba będzie je płacić. Albo, że w domenie polityki zagranicznej większość uzna, że wraca do "business as usual" z Rosją a mniejszość nie będzie mogła np. utrzymać sankcji, bo zostanie za to ukarana. Tym bardziej groteskowo brzmią słowa kanclerza Scholza: "Nie chcemy, by w Europie znów zaczęło obowiązywać prawo silniejszego.", bo jego postulat zmierza właśnie do tego.
Ale to historia - coś, co minęło, ale nie powinno nam umykać oraz teraźniejszość, w której funkcjonujemy. Natomiast to, jaka będzie przyszłość integracji europejskiej i samej UE zależy m.in. od nas. Na przykład poprzez świadome głosowanie w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego i wybór osób, które będą reprezentować bliską nam wizję wspólnoty europejskiej. A wobec stawianych postulatów i decyzji do podjęcia - wybór ten będzie miał bardzo duże znaczenie i długofalowe skutki. Warto więc już dziś zacząć się zastanawiać nad tym, kogo się poprze i przez pryzmat czego oceni się kandydatury, jakie pytania się zada. Choćby o przywołany temat ograniczenia zasady jednomyślności w kluczowych decyzjach w UE.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
co za ironia, panie pan w radzie miasta jesteś w PiS i ta twoja partyjka już nie raz pokazała jaki ma stosunek do UE!
Droga Niezalogowana ;) To, że niektórzy mają jedną określoną wizję UE to nie znaczy, że nie może być innego spojrzenia. Na tym właśnie polega różnorodność i pluralizm. Niektórym wystarczy, że gdzieś powiewa jedynie flaga UE i nie potrzebuje flagi Polski i ogólnie widzą mu się Stany Zjednoczone Europy z krajami członkowskimi jako landami/stanami. Ale są też inne koncepcje jak choćby Europa Ojczyzn.
banalne pytanie do Pana Redaktora - co było lepsze RWPG czy EWG ?
RWPG jako element systemu sowieckiego, gdzie Sowieci i tak grabili swoje kraje satelickie według uznania z cennych zasobów pod fasadą umów handlowych trudno nawet porównywać do takich mechanizmów jak EWG. RWPG było jedynie fasadą i fikcją. Mi osobiście bliskie jest podejście do gospodarczego wymiaru integracji europejskiej. W innych kwestiach uważam, że poszło to za daleko względem pierwotnych założeń.
"Panie" Cebula przecież wy mówicie (piszecie) to co wam nakaże Nowogrodzka, albo to co jest wam na rękę :)
Panie Antoni, proszę nie oceniać innych swoją miarą albo przez pryzmat swoich wyobrażeń :)
"Panie" Cebula nie jestem osobą publiczną (w przeciwieństwie do "pana"). Oceniam "pana" po "pańskich" poczynaniach, do czego mam pełne prawo jako obywatel Polski i mieszkaniec grodu nad Wisłoką.
Warto więc wykazać się odwagą i pod swoją oceną podpisać prawdziwymi danymi. W przeciwnym wypadku ja mam pełne prawo do tego, aby w ogóle się takim anonimowym wpisem nie przejmować :)
dębicko-krakowski Dyzmo zamilcz.
co za ironia, panie pan w radzie miasta jesteś w PiS i ta twoja partyjka już nie raz pokazała jaki ma stosunek do UE!
Droga Niezalogowana ;) To, że niektórzy mają jedną określoną wizję UE to nie znaczy, że nie może być innego spojrzenia. Na tym właśnie polega różnorodność i pluralizm. Niektórym wystarczy, że gdzieś powiewa jedynie flaga UE i nie potrzebuje flagi Polski i ogólnie widzą mu się Stany Zjednoczone Europy z krajami członkowskimi jako landami/stanami. Ale są też inne koncepcje jak choćby Europa Ojczyzn.
banalne pytanie do Pana Redaktora - co było lepsze RWPG czy EWG ?