O godz. 21:01 do strażaków dotarła informacja o płonącym domu w Paszczynie. Pierwszy wóz dotarł na miejsce siedem minut później.
Na miejscu okazało się, że płomienie wydobywają się przez dach oraz okna niezamieszkanego drewnianego budynku. Od razu praktycznie pewne było, że w środku nie ma nikogo. Ale w bliskiej odległości, zaledwie 2-3 metry obok stał kolejny budynek mieszkalny. Strażacy nie dopuścili, by ogień się rozprzestrzenił.
- Akcja gaśnicza trwała do 23:09. W tym czasie pożar został ugaszony, rozebrana została konstrukcja dachu, a budynek został sprawdzony kamerą termowizyjną - mówi mł. bryg. Wiktor Porada z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Na miejsce dyżurny zadysponował sześć zastępów straży. Z ogniem walczyli strażacy z KP PSP w Dębicy (dwa zastępy), a także z Ochotniczej Straży Pożarnej w Paszczynie (dwa zastępy), z OSP w Pustyni i OSP w Brzeźnicy.
Czytaj także: Zabrali cztery prawa jazdy. Rekordzista przekroczył prędkość o 82 km/h