Zbigniew Dąbrowski jeszcze rok temu zdobił światełkami dom rodzinny w Pustkowie. Od października mieszka jednak z żoną Moniką w Nagawczynie i to właśnie tam po raz pierwszy przygotował świąteczną iluminację, choć pogoda przed Wigilią zdecydowanie nie sprzyjała pracy na zewnątrz.
Kiedy pani Monika jeszcze jako narzeczona przyjeżdżała do niego w święta, wyobrażała sobie, że w przyszłości tysiącami światełek rozbłyśnie także jej dom i podwórko. I to marzenie właśnie się spełniło, a ona sama się do tego przyczyniła.
- Bo chcę podkreślić, że w przygotowaniach pomagała mi zarówno żona, jak i teściowa - mówi Zbigniew Dąbrowski.
Mieszkaniec Nagawczyny podkreśla, że przed tymi świętami wymienił większość łańcuchów. Musiał też dokupić sporo nowych, bo na obejściu przed jego nowym domem było znacznie więcej drzewek do udekorowania. Z tego bardzo się cieszył, bo zyskał możliwości do udoskonalenia iluminacji.
- Zapraszam wszystkich, którzy chcą oglądnąć ją na żywo. Będziemy ją włączać każdego wieczoru aż do 2 lutego - mówi Zbigniew Dąbrowski.
Do wszystkich, którym przygotowana przez jego rodzinę świąteczna oprawa się podoba, ma też prośbę. Jako że uczestniczy w konkursie Świeć się z Energą liczy na oddane przez Państwa głosy. Żeby pomóc mu wygrać konkurs należy kliknąć TUTAJ. Głosować można raz dziennie do 25 stycznia.
Jeśli zostanie laureatem konkursu, nagrodę przeznaczy na to, by w kolejne Boże Narodzenie w jego iluminacji pojawiły się kolejne elementy. A plany na nie już ma.
Jak trafić do nowego domu Zbigniewa Dąbrowskiego? Ci, którzy używają nawigacji, mogą wpisać adres Nagawczyna 117A. Ci, którzy jej nie posiadają, jadąc od Dębicy powinni na światłach w Nagawczynie skręcić w prawo, przejechać ok. 800 m (obok remizy i siedziby Olimpu) i skręcić w drogę odchodzącą w lewo (w kierunku cmentarza), a po stu metrach jeszcze raz w lewo.
A tak było przed rokiem w Pustkowie: Do pełnej magii brakuje tylko śniegu