Dość nietypowe zgłoszenie dotarło wczoraj około godz. 17:20 do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Wynikało z niego, że do rzeki wpadł koń i nie potrafił się z niej wydostać. Zdarzenie miało miejsce w Siedliskach-Bogusz Na miejsce dyżurny skierował strażaków z Dębicy oraz Ochotniczą Straż Pożarną z Siedlisk-Bogusz. Zgłoszenie zostało potwierdzone, ale teraz trzeba było wymyślić, jak wycieńczonego i nerwowego konia wyciągnąć z rzeki. Na szczęście wszystko się udało, a zwierzę zostało przekazane właścicielowi. Jak doszło do tej sytuacji?
Mł. bryg. Wiktor Porada z KP PSP w Dębicy wyjaśnia, że koń zerwał się w trakcie prac i pobiegł przed siebie.
- Strażacy obecni na miejscu poinformowali, że na ciele zwierzęcia widoczne były otarcia - dodaje mł. bryg. Porada.
Po przekazaniu właścicielowi zwierzęcia zalecona została konsultacja weterynaryjna.
Czytaj także: Szczęśliwy finał poszukiwań młodego mężczyzny