Wiele firm ma ten sam scenariusz: zbliżają się targi, konferencja albo ważny sezon sprzedażowy, więc „trzeba zamówić coś z logo”. W praktyce to moment, w którym marketing może zadziałać jak precyzyjne narzędzie albo jak kosztowny odruch. Różnica rzadko leży w samym produkcie, częściej w sposobie podejmowania decyzji: co, dla kogo, po co i w jakim kontekście będzie używane.
Soluma Prestige podchodzi do sprzedaży gadżetów reklamowych jak do projektu, a nie jak do listy pozycji do odhaczenia. Na stronie firmy widać nacisk na spójność identyfikacji, dopasowanie produktu do celu oraz na jakość wykonania i znakowania. To ma znaczenie, bo gadżet jest małym nośnikiem komunikatu: ma przypominać o marce i budować skojarzenie, ale zrobi to tylko wtedy, gdy jest użyteczny, estetyczny i trwały. A gdy do wyboru masz kilkanaście tysięcy produktów, łatwo zamówić „coś”, co nie pasuje do odbiorcy albo do sytuacji.
Najbardziej niedoceniana rzecz w gadżetach? To, że działają w czasie. Długopis, kubek czy power bank nie są jednorazową reklamą – to przedmiot, który trafia do biura, domu albo auta. Każde użycie to mikro-kontakt z Twoją marką: czasem krótki, czasem codzienny. Dlatego w Soluma Prestige tak mocno wybrzmiewa temat jakości i czytelności znakowania. Słaby nadruk potrafi zepsuć cały efekt, nawet jeśli pomysł był świetny, a produkt teoretycznie „premium”.
Warto się zapoznać:
Kamleitner, B., & Marckhgott, E. (2021). Silent persuasion: Incidental use of promotional merchandise benefits unfamiliar brands. International Journal of Advertising, 40(7), 1135–1159. Pokazuje, że nawet „przypadkowe” używanie gadżetu z logo może poprawiać reakcje na markę (zwłaszcza mniej znaną), nawet gdy użytkownik nie skupia uwagi na logo - czytaj tutaj: https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/02650487.2020.1855823
Zakup gadżetów zaczyna się dobrze wtedy, kiedy zamiast pytania „ile kosztuje 500 sztuk?” pada pytanie „jaki mamy cel?”. Firma zachęca do bezpłatnej konsultacji i to jest dobry moment, żeby uporządkować temat w kilka konkretnych decyzji. One zawężają wybór z tysięcy produktów do kilkunastu sensownych opcji:
• odbiorca (klient premium, uczestnik targów, pracownik, partner)
• okazja (event, onboarding, akcja promocyjna, sezon świąteczny)
• warunki użycia (biuro, plener, podróż, praca w terenie)
• budżet na sztukę i wolumen
• termin oraz sposób dystrybucji (jedno miejsce czy wiele adresów)
To nie jest formalność. To sposób, żeby nie przepalić budżetu. Przykład: ta sama marka może potrzebować minimalistycznych notesów dla zespołu sprzedaży, eleganckiej ceramiki dla kluczowych kontrahentów oraz praktycznych gadżetów na plenerową aktywację – i wszystko da się utrzymać w jednym, rozpoznawalnym stylu.
Soluma Prestige udostępnia katalogi online pogrupowane tematycznie (od kolekcji klasycznych po rozwiązania eko, ceramikę czy propozycje sezonowe). Katalog kusi, żeby po prostu coś wybrać, ale największą wartość daje wtedy, gdy służy do selekcji: inspirujesz się, zapisujesz kilka typów produktów, a potem dopinasz szczegóły. Właśnie tu zwykle rozstrzygają się kwestie, które robią różnicę w odbiorze: kolorystyka, skala logo, opakowanie, a nawet to, czy gadżet będzie pasował do momentu wręczenia.
Na stronie Soluma Prestige pojawia się prosta wskazówka: dobierz rodzaj druku do konkretnego produktu. To kluczowe, bo różne powierzchnie zachowują się inaczej. Tekstylia „pracują” inaczej niż ceramika, a elektronika inaczej niż skóra czy metal. Dobrze dobrana metoda znakowania wpływa na trwałość, ostrość detalu, a także na to, czy logo pozostanie czytelne po miesiącach użytkowania. W praktyce najbardziej liczy się dopasowanie: lepiej wybrać prostszy produkt z perfekcyjnym wykonaniem niż efektowny gadżet, który po tygodniu wygląda na zużyty.
Oferta Soluma Prestige obejmuje zarówno klasyki (materiały piśmiennicze, ceramika), jak i gadżety użytkowe (np. power banki i pamięci USB) oraz rozwiązania wspierające ekspozycję i sprzedaż offline (materiały POS czy konstrukcje reklamowe). Ten miks ma sens, bo marka rzadko funkcjonuje w jednym kanale. Gadżet w dłoni klienta, druk na stole handlowca i ekspozycja w punkcie sprzedaży mogą mówić jednym językiem – pod warunkiem, że ktoś spina to w jeden pomysł i jedną estetykę.
Po pierwsze, onboarding pracownika: zestaw startowy z praktycznymi rzeczami do pracy i drobnym elementem „firmowego charakteru” skraca dystans i buduje poczucie przynależności. Po drugie, sprzedaż B2B: funkcjonalny przedmiot (na przykład dobrze dobrana ceramika) staje się dyskretnym przypomnieniem o marce w codziennych rytuałach. Po trzecie, event i aktywacja: tu liczy się tempo, spójna oprawa i logistyka. Gadżet ma być częścią doświadczenia, a nie dodatkiem wręczanym bez pomysłu. Połączenie gadżetów z drukiem, materiałami POS i wsparciem eventowym pozwala zaplanować całość jednym harmonogramem.
Najgorszy wróg gadżetów to pośpiech. Drugi – brak decyzji o tym, co ma zostać w głowie odbiorcy. Jeżeli nie ustalisz celu, łatwo skończyć z produktem, który jest tani, ale nie ma powodu, by ktoś go używał. Warto też uważać na przerost logo: czasem subtelne znakowanie wygląda lepiej i jest chętniej noszone czy używane, bo nie krzyczy reklamą.
Warto wiedzieć:
„koszt produkcji bardzo nietypowych gadżetów zawsze jest znacznie wyższy. Wynika to z prostej zasady: producent musi przygotować nowe matryce, sztance, wykrojniki, stworzyć projekty itd. To generuje koszty. Dlatego jeśli nie masz szczególnych wymagań odnośnie oryginalności gadżetu i zależy Ci na jak najniższej cenie, to wybierz coś z katalogu gotowych produktów. Na pewno będzie znacznie taniej” - źródło: https://solumaprestige.pl/blog,ac155/jak-obnizyc-koszt-gadzetow-reklamowych-5-najlepszych-sposobow,147
Sprzedaż gadżetów reklamowych w Soluma Prestige to podejście oparte na doborze, jakości i spójności: od uporządkowania celu, przez wybór produktów z katalogów, po dopasowanie znakowania i przygotowanie elementów, które domykają komunikację offline (druk, POS, wsparcie wydarzeń). Jeśli chcesz, żeby gadżety nie były tylko kosztem, zacznij od krótkiego briefu i postaw na przedmioty, które realnie pasują do odbiorcy, sytuacji i Twojej marki.
Autor: redaktor, Antoni Kwapisz.
Materiał z nowego cyklu „Stawiam na polskie firmy” - opracowany po wywiadzie z pracownikami Soluma Prestige.
Artykuł Partnera
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze