Reklama

Sprawca znęcania nadal bezkarny

10/05/2023 14:11

- Nie mamy podejrzanego w tej sprawie - zapewnia prokurator rejonowy Jacek Żak. Sprawca okrutnego okaleczenia kota Elvisa nadal pozostaje bezkarny.

Prokurator nie zaprzecza, że policja  przesłuchała jednego z sąsiadów posesji, na której znaleziony został poraniony kot. Elvis, bo takie imię dostał, miał siedem śrutów w głowie i w szyi. Na skutek obrażeń jest niewidomy. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa złożyli członkowie Fundacji Psi Azylek Zwierzęta w Potrzebie. Domagają się ustalenia sprawcy znęcania nad kotem. Nie tylko ich poruszyła sprawa Elvisa. Miłośnicy zwierząt złożyli się na nagrodę za wskazanie sprawcy. Jednak ten nadal pozostaje bezkarny.

Reklama

- Boimy się, że ta sprawa zostanie zamieciona pod dywan. Tu nie  chodzi o zemstę, a o sprawiedliwe  ukaranie człowieka, który popełnił  przestępstwo - mówi pan Kacper z Warszawy, który został prawnym  opiekunem kota, adoptując go.
  W prokuraturze dowiedzieliśmy się, że postępowanie w sprawie okrutnego potraktowania kota nadal jest w toku. Mężczyzna, który został przesłuchany w tej sprawie  zaprzeczył, by to on zranił zwierzę.

- Owszem, ma wiatrówki i nie zaprzecza, że czasami z nich strzelał. Ale jedna ma być niesprawna - wyjaśnia prokurator Jacek Żak. 

Reklama

 Szef prokuratury w Dębicy zapewnia, że broń zostanie zbadana pod kątem zgodności z nabojami, jakie weterynarze wydobyli z ciała kota. Jeżeli okaże się, że pasują,  wtedy będzie można postawić zarzuty.

 - A póki co nie ma dowodów, że  to ten człowiek jest sprawcą okaleczenia kota. Na razie więc nie jest nawet podejrzanym - mówi prokurator.

 Jedna z mieszkanek ulicy sąsiadującej z Grunwaldzką opowiada, że wszyscy w okolicy wiedzą, o kogo chodzi, bo mieszkańcy od  dawna upominali właściciela wiatrówek, by nie strzelał między domami. Bezskutecznie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama