Sędzia Tomasz Grochowicz orzekł, że ubliżenie Prezydentowi oznacza się niską społecznie szkodliwością. Ten człowiek wydaje się zupełnie nie rozumieć szkodliwości społecznej swojego wyroku i jego daleko idących konsekwencji. Ten werdykt znaczy ni mniej ni więcej to, że można się już teraz obrzucać nawzajem najgorszymi epitetami, pluć na siebie jadem i gryźć, i to bez żadnych konsekwencji. Słowo, według sędziego, nie niesie żadnego znaczenia. Czy ktoś nazwie cię kretynem czy geniuszem jest tak samo obojętne społecznie,
Starszy człowiek, a nie rozumie najprostszej rzeczy. Wydał wyrok na samego siebie. Jeśli można w Polsce nazwać Pierwszego Obywatela kraju, jak się żywnie podoba, to czy można mówić o autorytecie sędziowskim? Albo naukowym? Medycznym, duchowym, pedagogicznym itd? Tomasz Grochowicz nie może od teraz się oburzyć żadnym epitetem, którym ktokolwiek go ochrzci. A określeniem "sędzia-debil" na pewno nie, bo sam usankcjonował, że jest ono do przyjęcia.
Polskie "debil" odpowiada hebrajskiemu "raka", o którym Chrystus powiedział, że kto nim nazwie bliźniego, podlega osądzeniu "Wysokiej Rady". Nauczyciel chciał przez to powiedzieć, że mowa przepełniona nienawiścią i brakiem szacunku do innej osoby prowadzi do tego, że staniemy się mali, podli, niemoralni i szubrawi.
Ten wyrok sprawił, że "polskie piekło rozżarzyło" się mocniej. Najgorsze jest jednak to, że za nikczemniejszymi słowami zwykle idą nikczemniejsze czyny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak mozna nazwac obrazanie Konstytucji usankcjonowane przez towarzyskie odkrycie pierwszego psuja czwartej i piatej RP - pania Przylebska? Warte wspomnienia czy tylko wybiorczo przy okazji tzw. ublizenia panu prezydentowi? Ryba ponoc psuje sie od glowy, a ta glowa jest mocno zepsuta od 2015 roku. Teraz to jest tylko tego poklosie (ups. przepraszam za niezbyt politycznie wskazany wyraz)
W ten sposób można zwalać winę ( jak w przedszkolu - plosę pani, bo on zaczął ) - i się cofać aż do Adama, który wskazał na Ewę, a ta na węża. To nie ma sensu. Inaczej się pozarzynamy. Dyskutujmy merytorycznie, a nie obarczajmy winą nawzajem. Miejmy odwagę uczciwie i prawdziwie mówić, bez trzymania się za rąbek spódnicy swojego politycznego klanu.
jeżeli rzeczywiście jesteś emigrantem, to lepiej nie wracaj nigdy do mojej Ojczyzny! Tacy jak ty nieskalani intelektualnie - o czym świadczy twój komentarz, nie są nam potrzebni!
Nie czytał Pan Redaktor uzasadnienia wyroku , a już go komentuje. Sąd nie orzekał czy słowo "debil" jest obraźliwe, ale oceniał konkretną sytuację w której zostało użyte to słowo i czy ten czyn stanowi przestępstwo.
Jak pana Mietka ktoś zamorduje i mordercę sędzia Tomasz uniewinni z wydumanych powodów to na pewno nie będę czekał na nonsensowne uzasadnienie. W komentowanej sprawie sędzia przeprowadzał niedorzeczne środki dowodowe np. powoływał biegłego językoznawcę. Tak jakby ojczystym językiem sędziego był chiński i potrzebował specjalnej wiedzy na temat języka polskiego.
Chciałem odpowiedzieć panu Mietkowi ale cenzura obserwatora zatrzymała. Znam Romka od dziecka (przedszkole, podstawówka i dalej...).Muszę stwierdzić, że celnie napisał. Jak go zobaczę kiedyś na mieście powiem, żeby sobie dał spokój z pisaniem u was.
Proszę (Tirp), nie wyciągać zbyt szybko wniosków. Jak Pan widzi, komentarze się ukazały. Rozumiem, że chciałby Pan, żeby ukazywały się na stronie natychmiast po ich zamieszczeniu, ale, niestety, ten proce trwa czasami kilka godzin. Wiem, nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale tylko z przyczyn technologicznych bierze się ta zwłoka.
Dziekuje za odpowiedz. W moim poscie nie chodzilo wcale o zwalanie winy. Bron Boze. I nie mam tez swojego politycznego klanu. Zapewniam. No chyba, zeby takowym nazwac wszystko co przeciwstawia sie PiS, to tak. Przyznaje sie bez bicia. Natomiast, jest Pan po prawie i doskonale sobie zdaje sprawe z tego, ze panstwo PiS jest z prawem na bakier. I mozemy dyskutowac czy Konstytucje mozna "naginac" zwyklymi ustawami czy tez nie i czy jest to zgodne z prawem czy nie, bo pewnie bedziemy miec odmienne zdania, chociaz ja podpieram sie wylacznie tym co mowia ludzie, ktorzy na tym sie znaja, czyli np. profesorowie konstytucjonalisci, wiec daleko mi bedzie do opini pani Pawlowicz. Ale... Prawo... Sady sa niezawisle. Taki wyrok zapadl. I ja sie z nim zgadzam. Nie mozna obrazac urzedu prezydenta RP i pewnie czlowieka, ktory sprawuje urzad tez nie, ale czy slowo "debil" jest wulgaryzmem? Raczej nie, przesiaklo do codziennego slownika i uzywane jest w rozmowach miedzy bliskimi, znajomymi, nie majac juz tego znaczenia co kiedys. Osobiscie nie uzylbym wulgaryzmu i mocno to potepil, ale slowo "debil"? Da sie z tym zyc. Do tego... Jesli jeden prezes sadu z Olsztyna drze na wizji wyrok sadu i mowi, ze nie ma zamiaru do niego sie stosowac, a w nagrode zostaje powolany na nastepna kadencje, jezeli prezes sadu z Krakowa zachowuje sie jak rozpieszczona przez ministra Z. krolewna, jezeli prezesem TK jest osoba, ktora na koncie jako prezes ma kilka dyscyplinarek, to chyba reforma sadowa nie idzie w tym kierunku co niby miala isc. To czego sie spodziewac? Na szczescie, nie wszyscy sedziowie sa odgornie ustawieni i respektuja ukazy. A co jeszcze? Ano to, ze nie chodzi naprawde o to, ze "plose pani, bo on zaczal". Jeszcze nie chodzi o to. I nie mi. Ale na pewno sie zacznie. Najpozniej za 3 lata. A dlaczego? Bo mialo byc inaczej. Mialo nie byc obludy, mialo byc poszanowanie prawa, mialo byc, mialo byc, mialo byc. A co jest? Naginanie prawa, nie odbieranie przysiegi od powolanych sedziow TK, dziwne izby w SN, klan Misiewiczow, rodziny politykow (juz nie sami politycy) zasiadajace w spolkach, wujku, Tarnow jest ok, ale moze cos w Rzeszowie, Mejzowie, a do tego wycieki maili, pokazujace glupote Dworczyka, oblude pana od miski ryzu, przebieglosc pana od kota z Zoliborza, bardzo mala matczynosc pani z Oswiecimia przy okazji wypadku i klamstwa z tym zwiazane, dzialki od biskupa pani od pana od miski ryzu, prywatny folwark w TVPiS brata pana z Wyborczej, lex TVN, lex Czarnek, mamy tez Tuska, bo ma magiczny przycisk i kaze panu od aniolkow NBP dodrukowywac pieniadze i w ten sposob ma wplyw na inflacje, itd, itd, itd. A na debickim podworku? Prezes GT Podkarpacie z malymi, jesli wogole, kwalifikacjami, rady nadzorcze pana z Zyrakowa, zamiana na stanowisku naczelnika US, Strazy Pozarnej. Czy tego kiedys nie bylo? Jasne, ze bylo. Ale czy na taka skale? Nigdy. I niestety, my sie nie pozarzynamy, bo mieszkam daleko, chociaz Debica w sercu pozostanie, ale tak, zgadzam sie, narod jest w stanie to zrobic. Bo nadejdzie nowa-stara wladza, ktora, i slusznie, bedzie rozliczac przekrety, oby tylko te najwieksze, no i sie zacznie. Najpozniej za 3 lata, bo wtedy sie zmieni wladza, chyba za ta nie dotrwa, przez Mejze, Kukiza i czesc tych, ktorzy beda uciekac ze staku PiS przed jego zatonieciem. Juz raz pan z Zoliborza wszystko zepsul przy udziale Samoobrony i LPR, teraz psuje drugi raz, bardzo znaczaco, z czego trzeba bedzie sie wygrzebywac latami, ale on juz bedzie spokojnie wiecznie odpoczywal. Stan wojenny przespal, brat stal sie slynniejszy przez "zamach" w Smolensku, to trzeba jakos to teraz nadgonic i to bez zadnej odpowiedzialnosci.... Fajnie tak..... Pozdrawiam
Cudowne porównanie sprawy o znieważenie do zabójstwa, szkoda, że jeszcze coś do Hitlera nie nawiązałeś może byś mnie przekonał...Oczywiście znasz akta sprawy i wszystkie środki dowodowe jakie strony wskazywały, zapewne uzasadnienie wyroku też jest ci znane...Pozdro.
Panie Mieczysławie chciałby Pan być nazwany debilem publicznie? Uznałby Pan, że szkodliwość spoleczna takiego zachowania jest niska, bez znaczenia? Ja mam inne zdanie. Okoliczności sprawy, o której mówimy są powszechnie znane i nie były przedmiotem sporu. Zatem powołanie biegłego językoznawcy było pozbawione sensu. Żeby co? Dokonać oceny szkodliwości społecznej?
Ludzie, co Wami jest nie tak? Czy nie możecie rozmawiać pod swoim prawdziwym nazwiskiem? Wstyd czy strach? O co chodzi? A teraz do Pana Misiewicza. Panie Romanie, zacytuję fragment uzasadnienia: "Art. 135 par. 2 Kodeksu karnego nie powinien wykluczać prawa do formułowania krytycznych ocen, nawet bardzo ostrych, o ile służą one debacie publicznej" I dalej: "Sama ochrona czci prezydenta nie jest dostatecznym uzasadnieniem pociągnięcia kogoś do odpowiedzialności karnej również wtedy, kiedy wypowiedź znieważająca wykracza wprawdzie poza pewne standardy debaty, jednak jej celem jest ocena sposobu realizacji przez prezydenta jego zadań publicznych". Uzasadnienia są po to, żeby obywatel mógł zrozumieć, jakie argumenty ważył niezawisły sąd, jak w swoim orzeczeniu zastosował nie tylko literę prawa, ale też jego ducha. Owszem, być może inny sędzia wyważyłby to inaczej, ale na tym polega niezawisłość właśnie. Niezawisłość oznacza też odpowiedzialność za wydane przez siebie orzeczenie. Swego czasu sąd uniewinnił tych, którzy malowali swastyki w Białymstoku, a także twórców gier Komor Killer i Komor Szoter. Jak Pan pewnie pamięta, to były gry w zabijanie prezydenta Komorowskiego z różnymi kontrowersyjnymi efektami specjalnymi. Sąd apelacyjny w Łodzi umorzył postępowanie w kwestii samych gier oraz mocno złagodził wyrok za trzy znieważające zdjęcie na stronie Antykomor i fałszowanie dokumentów - zastosowano środki wolnościowe. Oskarżony, niejaki Frycz, cieszył się i podkreślał, że w Polsce jest jednak wolność słowa. Sam prezydent zaś mówił, że sprawa nie została wszczęta z jego inicjatywy i przyjmuje, że jako osoba publiczna jest narażony na tego rodzaju satyrę, nawet jeśli ona przekracza granicę dobrego smaku, ale osobiście nie czuje się urażony i respektuje wyrok sądu. Oczywiście prezydent Komorowski, bo prezydent Duda jest najwyraźniej delikatniejszy i przedkłada tę swoją delikatność nad wolność słowa. Nie, sędzia nie wydał wyroku na siebie. Sędzia obronił to, co powinno być znakiem firmowym samego prezydenta: wolność słowa. Powiedziałabym, że tym samym obronił cześć Prezydenta, choć być może nie samego Dudy. Ale o tym najlepiej wie sam Duda.
Do Pani Elżbiety i Pana Emigranta. Nie przekonują mnie żadne argumenty mówiące, że można dowolny epitet przypiąć każdemu komu się chce. To nie wolność tylko obraza. Wolność jest wtedy gdy się mówi co się chce, nie używając epitetów. Jeśli komuś brakuje argumentów i zastępuje je określeniami mającymi wywołać negatywne emocje, to uważam, że powinien być wykluczony z dyskusji. A jeśli sąd wzmacnia jeszcze emocje, zamiast je chłodzić - do czego jest powołany, bo sprawiedliwość to próba nieemocjonalnego spojrzenia na rzeczywistość, i to jest faktyczny "duch" prawa - to wyklucza go to nie tylko z jego roli, ale z dyskursu publicznego w ogóle. Tak uważam, i nie zmienię w tej kwestii zdania. I dotyczy to zarówno jednego jak i drugiego Prezydenta. Są wybierani w wyborach powszechnych - czyli przez nas - i choćby z tego względu należy im się szacunek. Chyba że nie mamy szacunku do samych siebie. A tak na marginesie. Można mieć inne poglądy i dyskutować ze sobą? Można. Przykładem jest choćby ta nasza dyskusja. Pozdrawiam,
Panie Romanie, zawsze nam się wydaje, że świat byłby piękny, gdyby wszyscy byli tacy, jak my. I koniecznie chcemy go przemalować na czarno-biało. Tylko że sami wcale nie jesteśmy ani biali, ani czarni. I wyroków sądowych też to dotyczy, a nawet szczególnie dotyczy. Sąd ma tak wyważyć odcienie, żeby orzec sprawiedliwie. Czasem jest to prawie czarno, czasem prawie biało, ale często w różnym stopniu szaro. I tak jest sprawiedliwie. Nie, żeby wszyscy "dobrzy" mieli po cztery jabłka, a źli po "cztery" zatrute. Wyroki odnoszą się do czynów, a nie ludzi. To czyny się waży nie osoby. Jedynie orzeczenie winny-niewinny dowodzi, że wina została udowodniona ponad wszelką wątpliwość. Ale już już wymiar kary i uzasadnienie to są odcienie owej winności lub niewinności.
Dyskusja ok, kulturalna, uprzejma, ale to może Prezydent sam wydał na siebie wyrok? Czy zrobił coś po ogłoszeniu Polskiego (nie)Ładu, albo po kolejnych doniesieniach o "czynnościach operacyjnych" Pegasusem ? (Ja gratuluję Mu wzorowego trwania na straży.)
Małpa w czerwonym, spieprzaj dziadu, itp.
W czym problem? Koń jaki jest każdy widzi...
Jak mozna nazwac obrazanie Konstytucji usankcjonowane przez towarzyskie odkrycie pierwszego psuja czwartej i piatej RP - pania Przylebska? Warte wspomnienia czy tylko wybiorczo przy okazji tzw. ublizenia panu prezydentowi? Ryba ponoc psuje sie od glowy, a ta glowa jest mocno zepsuta od 2015 roku. Teraz to jest tylko tego poklosie (ups. przepraszam za niezbyt politycznie wskazany wyraz)
W ten sposób można zwalać winę ( jak w przedszkolu - plosę pani, bo on zaczął ) - i się cofać aż do Adama, który wskazał na Ewę, a ta na węża. To nie ma sensu. Inaczej się pozarzynamy. Dyskutujmy merytorycznie, a nie obarczajmy winą nawzajem. Miejmy odwagę uczciwie i prawdziwie mówić, bez trzymania się za rąbek spódnicy swojego politycznego klanu.
jeżeli rzeczywiście jesteś emigrantem, to lepiej nie wracaj nigdy do mojej Ojczyzny! Tacy jak ty nieskalani intelektualnie - o czym świadczy twój komentarz, nie są nam potrzebni!