Reklama

Uderzył w naczepę i stanął w płomieniach

11/06/2025 12:51

Poszkodowany prawdopodobnie nie zorientował się, że ktoś w niego uderzył i pojechał dalej. Na miejscu pozostał tylko sprawca kolizji.

Ta zakończyła się pożarem samochodu i mandatem karnym. Ale od początku - o tym, że pojazd płonie kierujący volkswagenem polo powiadomił służby wczoraj, około godziny 9:35. Na miejsce wysłane zostały dwa zastępy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy oraz jeden zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej z Pustyni.

Przyjechała też policja, by ustalić w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia. Mundurowi na miejscu zastali kompletnie spalony pojazd i działających przy nim strażaków. Musieli się chyba lekko zdziwić, gdyż kierujący polo mieszkaniec powiatu tarnowskiego był wyjątkowo szczery. Mężczyzna przyznał, że w wyniku niezachowania należytej ostrożności najechał na tył poprzedzającego go ciągnika siodłowego z naczepą. Ale kierującego zestawem nie było na miejscu.

Reklama

- Człowiek ten prawdopodobnie nawet nie poczuł, że ktoś w niego uderzył - podkreśla rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.

W wyniku uderzenia z volkswagena najpierw zaczął lecieć dym, a następnie pojazd stanął w płomieniach. Mundurowi ukarali kierującego samochodem mandatem w wysokości 1050 zł oraz 10 punktami karnymi.

Czytaj także: Samochód roztrzaskał się o poduszkę zderzeniową. Kierowca był pod wpływem

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marus - niezalogowany 2025-06-11 15:38:22

    Przekroczenie uprawnien!!!! Jakim prawem mandat? Notatkę sie robi! Poza zeznaniami jednej strony brak jakichkolwiek innych dowodów! A ja mam słonia w domu... Chlopie odwołuj sie od tego mandatu!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama