Wczorajsze obrazy zalanych niektórych dębickich ulic, wody stojącej na sporych powierzchniach w kluczowych punktach miasta czy wybijających studzienek wywołały niemałe emocje i dyskusję w sieci i pewnie poza nią. Wieszano psy na władzach odpowiedzialnych na infrastrukturę, utyskiwano na źle zaprojektowane odwodnienie wiaduktów a inni z kolei wskazywali, że szkoda bić pianę, bo nikt tego nie czyta a woda w końcu spłynie.
Każdy pewnie ma trochę racji. O budowę nowych i konserwację, modernizację istniejących odcinków kanalizacji deszczowej samorząd musi dbać, aby była ona w stanie przyjąć wodę opadową. Jedne wiadukty nie mają problemów z odwodnieniem, inne tak i pewnie trzeba się zastanowić nad poprawą wydajności systemu odprowadzającego nadmiar wody. Że część samorządowców nie zauważa problemów albo woli od nich uciekać - też prawda. Tak jak i to, że woda odpłynie.
Niemniej, nie powinno to powodować, że sobie pokrzyczymy, popiszemy i rozejdziemy się. Aż do kolejnej gwałtownej ulewy. Takich zjawisk jak nawalne deszcze przybywa i staje się to coraz bardziej odczuwalne między innymi na terenach zurbanizowanych. Eksperci definiują nawet specjalny rodzaj powodzi - powodzie błyskawiczne albo miejskie. Pojawiają się one nagle przy intensywnych opadach wyrządzając nieraz znaczne szkody a następnie równie szybko znikają. Główne czynniki wpływające na wielkość zagrożenia powodziowego w miastach to m.in. uszczelnianie terenu i rejony bezodpływowe (w uproszczeniu - betonoza), płaskie obszary z których woda odpływa, ale wolno i wszystko inne, co utrudnia lub uniemożliwia infiltrację wód opadowych.
Aby przeciwdziałać wczorajszym zjawiskom (albo ich gorszym wersjom) samorząd może zrobić dużo. O ile nim kierujący w ogóle się takimi sprawami przejmują i są zdolni do myślenia dalej niż kadencja. Wśród recept mamy rozsądną gospodarkę przestrzenną - pokrycie miasta planami miejscowymi, które gwarantują odpowiednią infrastrukturę oraz udział terenów zielonych. Kolejno jest ochrona istniejących terenów zielonych, mądre ich utrzymanie (np. regularne koszenie trawy do samej ziemi w upalnym okresie to absurd). Następnie - tworzenie nowych enklaw zieleni, najlepiej w sposób pozwalający retencjonować więcej wód opadowych (łąki kwietne, ogrody deszczowe itd.). Nie bez znaczenia jest budowa infrastruktury do retencjonowania wód opadowych - na większą i mniejszą skalę a także wspomniana już bieżąca konserwacja oraz rozwój sieci kanalizacji burzowej.
I wiele polskich miast już robi takie rzeczy. Dębica niespecjalnie garnie się do awangardy w takich kwestiach, ale za chwilę okaże się, że to nie jest jakiś wymysł i wrzutka radnego we wnioskach na sesji i rodzaj ciekawostki, tylko standard. A my będziemy w tym zakresie Trzecim Światem. Przepraszam, to krzywdzące dla krajów słabiej rozwiniętych, bo na Światowym Forum Miejskim w Katowicach pokazywano przykłady z miast w Afryce, gdzie taką zielono-niebieską infrastrukturę się buduje i można się od nich wiele nauczyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skoro takie ulewy byly wcześniej to ciekawy jestem co do tej pory zrobiono, poprawiono, albo czego właśnie nie zrobiono by 15 minutowy deszcz nie paralizowal miasta. Mija juz jakieś wiecej niz10 lat gdy kazdy wiadukt w mieście jest wyłączony przez ulewe.
G... prawda. Wiadukt na Świętosława był przejezdny, na Konarskiego także, na 1 Maja także i na Sandomierskiej też był przejezdny. "Takich zjawisk jak nawalne deszcze przybywa" Serio? to które w tym roku? pierwsze?
Może przedstawi pan konkretne rozwiązanie dotyczące wiaduktu na ul. Kościuszki z wyliczeniem kosztów i źródłem finansowania ? Mędrkowanie o betonozie i terenach zielonych to trochę za mało
No cóż jest przykład niedbalstwa i nieudolności zarządzania moim miastem przez kolejne kliki kolesiów totalnej bandy tuska,od lat nic się nie zmienia ,zero logicznego myślenia betonoza każdego kawałka w mieście i niby gdzie ta woda ma wniknąć,przekroje rur ściekowych ,mała ilość kolektorów zrzutowych itd.itp.jednym słowem ciąg dalszy komuny,która w Dębicy ma się bardzo dobrze;specyficzna enklawa'
A co ta teraźniejsza banda nieudaczników pisiorskich zrobiła w tym zakresie, odpowiedz emerycie zbolały.????????
rudno się dziwić, że są miejsca gdzie zalewa skoro ze zapchanych studzienek w różnych miejscach miasta wyrastają rośliny. Widać, że nikt się tym nie przejmuje.
Jak ja Panu zycze zostania burmistrzem m. Debicy...... Wreszczie by sie Pan mogl wykazac....... :)
Taki mamy klimat Natura sama przekop by zrobiła gdyby chciała a koro nie zrobiła więc niech zalewa
Jako społecznik i radny na pewno ma Pan możliwość zainicjowania założenia kwietnych łąk na terenie Dębicy. Może na początek warto spróbować wyznaczyć obszary na terenach osiedli Spółdzielni Mieszkaniowej. W Tarnowie przy ul. PCK pod jednym z bloków wykorzystano drogę pożarową i zasiano na niej 30 gatunków różnych kwiatów. ( informacja w Internecie). Taki pierwszy obszar będzie reklamą dla kwietnych łąk, które mają wiele pozytywnych oddziaływań na środowisko np.: wspomagają retencję wody opadowej, nie wymagają stosowania pestycydów i częstego koszenia, upiększają okolicę, mają działanie antysmogowe o skuteczności bliskiej drzewom i są również świetną edukacją przyrodniczą. Druga sprawa to centrum Dębicy, które należy rozbetonować. W jednym z komentarzy dot. muszli koncertowej można było przeczytać, że przy zbiórce funduszy na zazielenienie Rynku można liczyć na dębickich przedsiębiorców. Myślę, że również działkowcy mogliby wesprzeć akcję zazieleniania miasta ( oprócz Rynku bo ten musi mieć charakter jednolity i reprezentacyjny ) sadzonkami kwiatów i krzewów ze swoich ogródków.
W marcu ufundowałem i rozdałem na sesji oraz potem wśród mieszkańców około 100 pakietów próbnych z nasionami na łąki kwietne. Od 2019 r. składam w tej sprawie wnioski do burmistrza - ten ich nie realizuje. Bez jego ruchu na terenach miejskich łąka nie powstanie. Na plus zapisuję za to łąkę na terenach wodociągów.
A jak są opiniowane Pana wnioski dot. rozwiązań proekologicznych przez Wydział Ochrony Środowiska UM ? - przecież nie mogą być negatywnie ocenione.
Na wnioski odpowiedzi udziela burmistrz i się pod tym podpisuje. Z WOŚ bardzo dobrze mi się współpracowało i współpracuje. Jeśli burmistrz zapewni im warunki do działania to mogą wiele zrobić w temacie ochrony środowiska czy gospodarki odpadami. Podobnie Wydział Infrastruktury Miejskiej i Inwestycji.
Komentarze, które są nie pomyśli pana Cebuli idą do kosza - brawo. Redakcja promuje kolejnego gadacza, który tylko czeka żeby znaleźć najwyższy stołek. Ilu takich jemu podobnych było już przed nim? Gość z takim rozbuchanym ego powinien być, dla zdrowia całego społeczeństwa, wykluczony z polityki. A łąki kwietne niech ustawi w całym mieście - alergicy go pogonią. Nie zamierzam się podlizywać politykom jakiejkolwiek frakcji. Wybieram zdrowy rozsądek i postawę odpowiedzialną społecznie, a nie tylko gadanie i najeżdżanie na konkurencję. Skoro pan Cebula ma jakiś idealny pomysł to dlaczego nie zacznie współpracy już teraz z urzędującym burmistrzem? Ci co krytykują innych nigdy sami niczego nie robią!
Czy jeśli przy takiej łące złapię kleszcza i zapadnę na boreliozę, to kogo trzeba będzie pociągnąć do odpowiedzialności i kto zapłaci za moje leczenie?
Co za polityczne teksty? Szkoda czytać czegoś co wiadomo, że będzie w skrócie "zły Szewczyk".
Kto chce widzieć podteksty, ten je zobaczy wszędzie :) A stwierdzenie faktu, że ktoś mając propozycje na stole i przetestowane w innych miastach rozwiązania ignoruje je jest po prostu... stwierdzeniem faktu. Bolesnego dla króla, który okazuje się nagi, ale nadal faktu. Wiem, że czasem dla faktów gorzej, bo prawda jest ustalona, no ale co kto lubi :)
Facet jesteś radnym już chyba 2 kadencję, co w tym czasie zrobiłeś poza wielką ilością wniosków i pism oraz przydługawych wywodów, które wiele nie wnoszą co widać po efektach jak nasze miasto wygląda. Tylko pouczanie, pisanie co jest źle, weź dupę w kroki i zacznij działać a nie tylko pouczać, od pouczania to mamy 45 tys. mieszkańców naszego miasta!
Rada jest organem stanowiącym i kontrolnym. Jako radny staram się wpisywać w te ustawowe zadania. Dodatkowo wychodzę z różnymi propozycjami w formie wniosków itd. Burmistrz jest organem wykonawczym z aparatem do realizacji wielu spraw. To o nim świadczy uprawiany po mistrzowsku niedasizm - nie o mnie. Ja swoje staram się robić i kto chce, to widzi tego efekty. Ale anonimów z wiadomego źródła nie przekonam :) I nigdzie wbrew wyrażonym tu życzeniom się nie wybieram :)
człowieku zamilcz bo czytać tego już się nie da, tylko pretensje i przydługawe wywody, nic konkretnego, zacznij działać a nie tylko gadać!!!
Skoro takie ulewy byly wcześniej to ciekawy jestem co do tej pory zrobiono, poprawiono, albo czego właśnie nie zrobiono by 15 minutowy deszcz nie paralizowal miasta. Mija juz jakieś wiecej niz10 lat gdy kazdy wiadukt w mieście jest wyłączony przez ulewe.
G... prawda. Wiadukt na Świętosława był przejezdny, na Konarskiego także, na 1 Maja także i na Sandomierskiej też był przejezdny. "Takich zjawisk jak nawalne deszcze przybywa" Serio? to które w tym roku? pierwsze?
Może przedstawi pan konkretne rozwiązanie dotyczące wiaduktu na ul. Kościuszki z wyliczeniem kosztów i źródłem finansowania ? Mędrkowanie o betonozie i terenach zielonych to trochę za mało