Reklama

Reykowski broni Engelking

16/05/2023 21:50

Okiem satyryka: Historia walczy z teraźniejszością

O zarzutach wobec prof. Engelking, która krytycznie oceniła postawę części Polaków wobec Żydów w okresie II wojny światowej już pisałem. Zainteresowanych odsyłam do wpisu pt. „Rozgrzani prawicowi patrioci” z 12 maja. W obronie prof. Barbary Engelking wystąpiło już ponad 1000 polskich naukowców. Obszerny list napisał prof. Janusz Reykowski, legenda polskich psychologów.

Prof. Janusz Reykowski ma obecnie 93 lata. Był jednym z pierwszych studentów powojennej psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Na UW otrzymał tytuły doktora, doktora habilitowanego, profesora nadzwyczajnego i profesora zwyczajnego. Autor wielu ważnych publikacji z psychologii. Stworzył szkołę psychologii osobowości, zaangażował się w badania z zakresu psychologii politycznej i przyczynił się do powstania tej dyscypliny w naszym kraju. Jego wkład w rozwój psychologii w Polsce jest nie do przecenienia.

Reklama

Pisząc o zarzutach wobec Barbary Engelking formułowanych przez prawicowych polityków i publicystów Janusz Reykowski napisał:

„W latach 80. prowadziłem badania dotyczące psychologicznych uwarunkowań działań altruistycznych. Zajmowałem się osobami, które w czasie okupacji hitlerowskiej bezinteresownie ratowały Żydów. Badania te były częścią międzynarodowego programu pt. „Osobowość altruistyczna", zainicjowanego przez prof. Samuela Olinera, socjologa ze Uniwersytetu Stanowego Humboldta z północnej Kalifornii. On sam uratował się w Polsce i do końca życia pomagał finansowo rodzinie, która się do tego przyczyniła. Składnikiem tych badań były bardzo szczegółowe wywiady biograficzne, ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności podjęcia działań ratujących oraz ich przebiegu.

Reklama

Otóż w ich trakcie zaobserwowałem zaskakujący mnie fakt: bardzo wielu ratujących na pytanie o zagrożenia, z którymi musieli sobie radzić, opisywało dramatyczne przejścia związane ze szmalcownikami, tj. ludźmi, którzy starali się znajdować ukrywających się Żydów i szantażować ich oraz osoby, które ich ukrywały. Było to śmiertelne niebezpieczeństwo dla jednych i drugich. Opis sposobów zabezpieczania się przed tym niebezpieczeństwem był często ważną częścią relacji osób ratujących.

Co więcej, bardzo wielu ratujących opisywało poczucie zagrożenia ze strony sąsiadów i różne sposoby zabezpieczania się przed nimi Zaskoczył mnie także inny fakt: długo po wojnie (blisko 40 lat) wielu badanych ukrywało swoją działalność przed sąsiadami czy w ogóle przed obcymi. Obawiali się, że jej ujawnienie może narazić ich na nieprzyjemności.

Reklama

Obserwacje te są w pełni zgodne z ustaleniami historyków. Tak więc trzeba przyjąć do wiadomości, że w polskim społeczeństwie było niemało ludzi, którzy brali udział w prowadzonej przez nazistów akcji tzw. ostatecznego rozwiązania. Ale nie tylko w Polsce. W innych krajach Europy Zachodniej, w których prof. Oliner prowadził te badania, także występowały te zjawiska.”

Prof. Janusz Reykowski pozwolił sobie na ogólniejszą refleksję w kontekście swoich doświadczeń naukowych oraz oczywiście nagonki na prof. Barbarę Engelking:

Reklama

„Wiedza o przeszłości jest bardzo ważnym składnikiem obywatelskiego wychowania. Jednak może nim być pod warunkiem rzetelnego przedstawiania kart jasnych i kart ciemnych, pozbawiona zafałszowań przez interes polityczny.”

Całym tekst prof. Janusza Reykowskiego w Gazecie Wyborczej: https://wyborcza.pl/7,75968,29758966,badanie-historycznej-prawdy-nie-obraza-narodu.html#S.opinion-K.P-B.1-L.1.glowka

Andrzej Janiec

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bierut - niezalogowany 2023-05-17 10:08:55

    Dla uzupełnienia biografii i sukcesów pana profesora: Od 1949 do rozwiązania członek PZPR. Od grudnia 1988 do stycznia 1990 członek biura politycznego KC PZPR. Od 1983 do 1989 wchodził w skład rady krajowej PRON. Brawo panie Janiec za wskazanie "autorytetu". Brawo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • ABC - niezalogowany 2023-05-17 14:41:36

    Brawo za nick BIERUT, brawo, brawo. I brawo za prokuratora stanu wojennego Piotrowicza, obecnie w Trybunale Konstytucyjnym lub też w tzw.Trybunale Konstytucyjnym. Brawo, brawo za dojenie Polski i rzucanie gawiedzi ochłapów w demokratycznej ojczyźnie. Brawo!

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krytyk - niezalogowany 2023-05-17 14:54:53

    Jaki "dziennikarz" taki autorytet.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama