Pieniądze te pochodziły nie tylko ze zbiórki, ale również licytacji prowadzonych na hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
- Bardzo ładnie nam szły te licytacje. Replika okularów Jurka Owsiaka poszła za 750 zł. Torty się dobrze sprzedawały i piłki, nawet żałowałam, że tak mało ich mieliśmy, Po 200-300 zł szły. Część rzeczy licytowaliśmy w zestawach. Np. buty weselne poszły w zestawie z krokietami firmy Mateo - śmieje się Małgorzata Burdzy, szefowa sztabu Kwiatek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Ale i do skarbonek ludzie chętnie wrzucali. Najmłodsza wolontariuszka, towarzysząca mamie, która malowała dzieciom twarze, uzbierała 3 200 zł.
- Mieliśmy też 3 złote obrączki z grawerem - mówi Małgorzata Burdzy.
Jak co roku z dębickim sztabem grała też firma Śnieżka, która na konto Kwiatka przelała 60 000 zł.
W sumie dębickim wolontariuszom udało się zebrać 170 000 zł. Ale to nie koniec, bo jak podkreśla szefowa Kwiatka, do sztabu nie wpłynęły jeszcze pieniądze z 40 stacjonarnych skarbonek z gminy Żyraków, czy z 3 dębickich żłobków.
- Liczymy, że uda nam się przekroczyć 200 000 zł - mówi.
Do tego należy doliczyć jeszcze 22 480 zł, które na ulicach gminy Pilzno uzbierali wolontariusze ze sztabu mieszczącego się w Domu Kultury w Pilźnie.
- Nasi mieszkańcy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania, chociaż co chwilę organizujemy jakieś zbiórki i muszą sięgać do portfeli - podkreśla Andrzej Kozik, dyrektor DK w Pilźnie.
On sam w niedzielę nie tylko zawiadywał sztabem, ale robił też za kucharza karmiąc zziębniętych wolontariuszy.
- I grałem im na pianinie - śmieje się.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze