Reklama

Rehabilitacja pochłania 15 tysięcy złotych miesięcznie

Czwartek 5 maja był tragicznym dla Mirosława Karcza dniem. W ciągu jednej chwili jego życie zmieniło się całkowicie. Teraz mężczyźnie pomagają znajomi oraz ci, którzy nigdy nie zamienili z nim choćby słowa.

Godziny popołudniowe, słoneczny dzień. Mirosław Karcz jechał motocyklem ul. Krakowską w Dębicy, od strony szpitala w kierunku centrum miasta. W pewnym momencie z drogi podporządkowanej wyjechał mu samochód. Za kierownicą siedziała 32-letnia kobieta. Kierujący jednośladem nie miał szans, by uniknąć zderzenia. W bardzo ciężkim stanie, z licznymi złamaniami przetransportowany został śmigłowcem do szpitala. Rokowania były fatalne. Trzy miesiące znajdował się w śpiączce. Od momentu wybudzenia się przebywa w szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Rzeszowie.

Reklama

-  Jest w pełni świadomy i co najważniejsze zmotywowany do dalszej rehabilitacji - czytamy na stronie zrzutki.

Niestety jej koszty są ogromne, a poszkodowany w wypadku mężczyzna pokrywa je z własnej kieszeni. Rehabilitacja w specjalistycznym centrum to wydatek rzędu 15 tys. zł miesięcznie.

- Bardzo prosimy wszystkie chętne osoby mające możliwość, aby wspomóc Mirka w tej nierównej walce! Im nas więcej tym lepiej. Pomagamy! - apelują przyjaciele i znajomi Mirosława Karcza.

Aby wspomóc jego leczenie i pomóc wrócić do pełnej sprawności wystarczy wejść na ZRZUTKA.PL i przelać do wirtualnej skarbonki wybraną kwotę. Akcja zbierania pieniędzy będzie trwała jeszcze przynajmniej przez 87 dni, a z założonej przez założycieli kwoty 45 tys. zł udało się do tej pory zebrać 17,1 tys. zł. To sporo, ale do celu jeszcze trochę brakuje. Zatem do dzieła!

Czytaj także: Kolejna taka okazja za rok

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama