Reklama

Przed wejściem do biura zapalili znicze - film

06/11/2021 23:05

Pod drzwiami prowadzącymi do biura poselskiego Jana Warzechy pozostały też klepsydry na których można było przeczytać, że zmarła Matka Polka zamordowana przez polski rząd, Trybunał Konstytucyjny i religijnych ekstremistów. Klepsydry rozdawali działacze Platformy Obywatelskiej, ale to nie oni byli organizatorami tej akcji.

Uczestnicy manifestacji, która w sobotni wieczór odbyła się przy ul. Kolejowej w Dębicy przekonywali, że przyszli tam spontanicznie. Zaniepokojeni tym, jak w naszym kraju traktuje się kobiety.

- Ja jestem młodą kobietą. Mam 29 lat. Ja nie mam dzieci. I ja nie będę mieć dzieci. A wiecie dlaczego? Bo się boję! Ja się boję, bo ja się boję zajść w ciążę! Ja się boję umrzeć, bo ja mam dla kogo żyć. Ja mam wspaniałego partnera, wspaniałego pieseczka, wspaniałych rodziców, wspaniałych przyjaciół, wspaniałych uczniów, ale ja się boję! Ja się boję i wiecie co? Ja rozmawiam z ludźmi codziennie i takich kobiet jak jak jest mnóstwo. My się boimy, my nie chcemy...- przekonywała jednak z uczestniczek akcji.

Reklama

- Tragedia jest straszna - mówił mężczyzna mając na myśli śmierć 30-letniej Izy z Pszczyny. - Tragedia nie jest przypadkowa tylko wywołana przez to, co rządzący zafundowali kobietom. Kobietom i mężczyznom też oczywiście. Większość z nas tutaj to są kobiety. Ja chciałem się zwrócić do mężczyzn. Panowie, bracia, partnerzy, mężowie dbajcie o swoje kobiety i stójcie zawsze przy nich. Niech nic was nie powstrzyma, żadne prawo. Nie bójcie się niczego. Nie bójcie się pałek milicyjnych, nie bójcie się milicjantów. Stańcie w ich obronie w każdej chwili kiedy to tylko będzie potrzebne - namawiał.

- Człowiek, który siedzi tam na Żoliborzu, nie będzie znał słowa kluczowego i najbardziej wartościowego w naszym życiu jakim jest rodzina. Czego, przykro, nie doświadczył od początku swojego życia. I taki człowiek będzie decydowało tym co się stało z kobietą? To niestety nie będzie normalnie. Nie będzie normalnie. Naprawdę. Człowiek jeśli nie ma wartości w rodzinie, największe dobro jakie może się trafić człowiekowi - posiadanie dzieci, żony, męża - rodziny! Słowo klucz w tym wszystkim. Zapomniano o tym. Naprawdę - mówił kolejny uczestnik zgromadzenia.

Reklama

Większość tych, którzy zgromadzili się pod biurem Jana Warzechy nie ukrywała, że nie jest tam po to, by stawać po którejkolwiek ze stron konfliktu politycznego pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością, ale żeby wyrazić swój sprzeciw wobec polityki rządu. By pokazać, że się z nią nie zgadzają.

Przeczytaj również: Pod biurem posła interweniowała policja. Dwie osoby zatrzymane - film

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama