- Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyszli i że było nas tak dużo. Ponad sto osób, przynajmniej według mnie, a kolega policzył i mówi, że było nawet 160 osób - powiedział na zakończenie protestu pod sądem Dominik Łazarz, jeden ze współorganizatorów dębickiej akcji pod hasłem Dziś sędziowie - jutro Ty.
Dębica włączyła się do protestu, w którym udział wzięła ponad setka miast w całym kraju. Uczestnicy protestowali przeciwko zmianom w sądownictwie, jakie proponuje Prawo i Sprawiedliwość. Złożony w ubiegłym tygodniu projekt ustawy zakłada m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. To według przeciwników łamie zasadę trójpodziału państwa.
Organizatorami akcji Dziś sędziowie - jutro Ty było kilkanaście instytucji, m.in. Komitet Obrony Demokracji, stowarzyszenia sędziowskie Iustitia i Themis, stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia, czy Obywatele RP i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Pod dębicki sąd nie przyszedł jednak żaden z sędziów, choć nie zabrakło przedstawicieli środowisk adwokackich.
- Przywykliśmy do tego, że ci ludzie plują nam w twarz - mówił jeden z protestujących o Prawie i Sprawiedliwości i o koalicji Zjednoczona Prawica.
Pod dębickim sądem padały nazwiska m.in. Stanisława Piotrowicza czy Marka Kuchcińskiego. Protestujący dziękowali im za to, że swoimi działaniami otworzyli oczy społeczeństwa.
- Wolność, równość, demokracja! PiS się boi! - krzyczeli manifestujący w obronie wolności sądów, którzy na koniec odśpiewali hymn Polski.
Zapowiedzieli również, że nie zaprzestaną protestować i wrócą pod sąd w styczniu.
- Życzę wszystkim Wesołych Świąt w wolnej i demokratycznej Polsce - krzyknął na zakończenie jeden z mężczyzn.
Praktycznie cały czas w pobliżu sądu stał radiowóz policji, który czuwał nad bezpieczeństwem protestujących. Wielu z nich wspominało jedno ze zgromadzeń w ubiegłym roku, kiedy zostali m.in. petardami obrzucani przez grupę osób.