Malują po blokach i nie straszne są im kamery. Stanisław Olszewski z wandalizmem walczy od lat.
I niestety górą są wandale, którzy nie potrafią uszanować pieniędzy mieszkańców miasta. Bo to z ich kieszeni - zapewne także z kieszeni rodziców i często pewnie z kieszeni samych wandali - finansowane jest zamalowywanie wulgarnych haseł na ścianach. Krótki spacer po osiedlu przy Konarskiego zaczęliśmy od budynku, w którym siedzibę ma spółdzielnia kierowana przez Stanisława Olszewskiego.
- Proszę zobaczyć, przejście całe zmalowane - mówi prezes pokazując na ściany przejścia pomiędzy Kolejową a blokami przy Konarskiego.
W przejściu zamontowane są kamery jednej ze znajdujących się tam firm. Prezes nagranie oglądał. Wynika z niego, że wandale przyszli koło północy.
- Tu położyli plecak - wskazuje na miejsce znajdujące przy schodach do spółdzielni mieszkaniowej.
I zaczęli malować. Poza kolorowymi napisami dodali czarną farbą informację o tym, co sądzą o partii Prawo i Sprawiedliwość. Kawałek dalej znajduje się blok przy Kolejowej. Jego ściana szczytowa również była popisana.
- Zamalowaliśmy i od jakiegoś czasu jest tu spokój - mówi Stanisław Olszewski.
Ale im głębiej w osiedle, tym gorzej. Wandale niszczą nie tylko ściany, ale też drzwi do klatek schodowych.
- Tego nie da się zmyć, musimy drzwi malować, żeby przywrócić je do pierwotnego stanu - wyjaśnia.
Zmalowane są pojemniki na odpady segregowane, znaki drogowe i wszystko, po czym da się bazgrać. Prezes Olszewski ma pretensje do policji. Każdy przypadek wandalizmu jest zgłaszany mundurowym.
- I za chwilę przychodzi umorzenie, bo niska szkodliwość czynu i brak sprawcy - mówi.
Wandale dbają, by ich tożsamość pozostała nieznana. Ci, którzy malowali po budynku spółdzielni mieli kominiarki. Często zakładają też czapeczki z daszkiem, co dodatkowo utrudnia identyfikację.
- Ale jak jedzie nocą patrol i widzi młodych ludzi z plecakami, to dlaczego ich nie zatrzymują i nie sprawdzają, co mają w tych plecakach? - zastanawia się prezes.
Spacer po osiedlu kończymy przy ostatnim bloku na Konarskiego, gdzie niedawno pojawił się wielki napis wyrażający niechęć do kibiców Igloopolu. Stanisław Olszewski mówi o nagrodzie, jaką oferuje osobie, która wskaże wandala i pomoże do jego ukarania. Choć jeszcze nie wie, w jakiej wysokości, bo to taki pomysł, zrodzony na żywo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
1. Proszę kupić bardzo duży zapas farb w sprayu. 2. Proszę zamieścić ogłoszenie, że spółdzielnia poszukuje grafficiarzy. 3. Proszę zatrudnić graficiarzy i poprosić ich o projekty różnych rysunków dla każdego bloku. 4. Proszę zrobić konsultacje z mieszkańcami bloków, którzy zagłosują i wybiorą projekt dla swojego bloku. 5. Bloki z pomalowanym graffiti np. na 3,5m wysokości od poziomu chodnika już nie będą takim łakomym kąskiem do wandalizmu.
Dlaczego osiedla Spółdzielni Mieszkaniowej są takie zaniedbane np. pielęgnacja terenów zielonych obejmuje tylko ścięcie trawy i jej pozostawienie na trawnikach, dlaczego nasze Osiedla nie wyglądają tak jak Osiedle Igloopol czy tereny wspólnot mieszkaniowych - przecież płacimy wyższe od nich czynsze. Dla kogo budowany jest parking za budynkiem Spółdzielni przecież ten kawałek zieleni służył mieszkańcom, czy będą sadzone nowe drzewa bo w ostatnim czasie są tylko wycinane.
Na Oś. Głowackiego zabetonowano już wszystko, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie posadzono ani jednego nowego drzewa, w sprawie parkingu nie było konsultacji z mieszkańcami - dla kogo on jest budowany ? Na remonty nie ma pieniędzy a na parking są ?
prezesie kochany kiedy zakończy swój zywot ta wasza,,spółdzielnia,,alternatywy 4 wciąż żywe?...
1. Proszę kupić bardzo duży zapas farb w sprayu. 2. Proszę zamieścić ogłoszenie, że spółdzielnia poszukuje grafficiarzy. 3. Proszę zatrudnić graficiarzy i poprosić ich o projekty różnych rysunków dla każdego bloku. 4. Proszę zrobić konsultacje z mieszkańcami bloków, którzy zagłosują i wybiorą projekt dla swojego bloku. 5. Bloki z pomalowanym graffiti np. na 3,5m wysokości od poziomu chodnika już nie będą takim łakomym kąskiem do wandalizmu.
Dlaczego osiedla Spółdzielni Mieszkaniowej są takie zaniedbane np. pielęgnacja terenów zielonych obejmuje tylko ścięcie trawy i jej pozostawienie na trawnikach, dlaczego nasze Osiedla nie wyglądają tak jak Osiedle Igloopol czy tereny wspólnot mieszkaniowych - przecież płacimy wyższe od nich czynsze. Dla kogo budowany jest parking za budynkiem Spółdzielni przecież ten kawałek zieleni służył mieszkańcom, czy będą sadzone nowe drzewa bo w ostatnim czasie są tylko wycinane.
Na Oś. Głowackiego zabetonowano już wszystko, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie posadzono ani jednego nowego drzewa, w sprawie parkingu nie było konsultacji z mieszkańcami - dla kogo on jest budowany ? Na remonty nie ma pieniędzy a na parking są ?