Najprawdopodobniej pozostawiona na kuchence potrawa była powodem pożaru, do którego doszło we wtorek 10 listopada.
Jak informuje mł. bryg. Wiktor Porada z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej ogień zauważony został ok. godz. 14:35. Osiem minut później na miejscu obecni byli już pierwsi strażacy. W chwili pojawienia się ognia w domu znajdowała się kobieta z trójką dzieci. Zdążyła je wyprowadzić na zewnątrz. Po przyjeździe na miejsce strażaków płonęły szafki i okap w kuchni.
- Uszkodzona została również płyta indukcyjna z piekarnikiem - dodaje mł. bryg. Porada.
Strażakom bardzo szybko udało się ugasić ogień, następnie wynieśli na zewnątrz uszkodzony okap. Kuchnię sprawdzili za pomocą kamery termowizyjnej. Dyspozytor skierował na miejsce jeden zastęp strażaków z KP PSP w Dębicy oraz cztery zastępy OSP.
Czytaj także: Zaginęła miesiąc temu. Co się stało?