Reklama

Pożar był, ale w innym miejscu. Spłonęło 7 hektarów - zdjęcia

15/03/2021 13:07

Siedem zastępów straży pożarnej zadysponował dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy, do gaszenia ognia nad Wisłoką.

Według zgłoszenia palić się miały nieużytki rolne w Grabinach. Dlatego też dyżurny zadysponował jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Głowaczowej, Czarnej, Chotowej i z Grabin. Na miejscu okazało się, że ogień faktycznie jest, ale na drugim brzegu rzeki Wisłoki, od strony Dębicy, poniżej dawnego PeBeRolu. Wycofywanie zadysponowanych jednostek nie miało już sensu. Dodatkowo na miejsce dojechało także OSP z Podgrodzia i dwa zastępy strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

- Ogniem objęty był obszar o powierzchni około 7 hektarów - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.

Reklama

Akcję utrudniał silny wiatr, który kierował ogień w kierunku miasta. Na szczęście w bezpośrednim sąsiedztwie nie było żadnych zabudowań, które mogłyby być zagrożone. Niestety wszystko wskazuje na to, że doszło tam do podpalenia. Kolejnego zresztą w tym roku, choć szczyt pożarów m.in. traw dopiero przed nami. strażacy apelują, by tego nie robić - stwarza to zagrożenie dla mienia i ludzie, ale powoduje również, że do tych nikomu niepotrzebnych zdarzeń wyjeżdżają wozy, które mogą być bardziej potrzebne w innym miejscu. Takie sytuacje generują również poważne koszty.

Czytaj także: Zabójstwo w Głowaczowej: są wnioski po obserwacji 15-latka

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama